W ustawie – Prawo geodezyjne i kartograficzne nie ma przepisu, który by to wykluczał. Istnieje jednak luka prawna, a można ją usunąć tylko poprzez nowelizację ustawy.

Dostrzegł ją WSA w Warszawie, rozpatrując skargę geodety Stanisława Z. (personalia zmienione), który za fałszerstwa został skazany przez sąd oraz pozbawiony uprawnień przez głównego geodetę kraju (sygnatura akt: IV SA/Wa 722/12).

Główny geodeta kraju stwierdził, że nie mógł wydać innej decyzji. Obliguje go do tego art. 46 ust. 3 prawa geodezyjnego i kartograficznego, zgodnie z którym to on  orzeka w drodze decyzji o pozbawieniu uprawnień zawodowych w razie skazania m.in. za przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów. Podrabianie dokumentów, naruszające zasadę ich wiarygodności, wyklucza zresztą wykonywanie samodzielnych funkcji w dziedzinie geodezji i kartografii. Nie było też podstaw do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, ponieważ takich ustaleń dokonał sąd.

Oddalając skargę Stanisława Z., sąd podkreślił, że już sam fakt skazania za przestępstwa wymienione w art. 43 ust. 3 prawa geodezyjnego i kartograficznego, popełnione z winy umyślnej, rodzi obowiązek wydania przez głównego geodetę kraju decyzji orzekającej o pozbawieniu uprawnień zawodowych.

Sąd przypomniał przy okazji tego wyroku, że jeszcze w 2010 r. TK zwracał uwagę, że ustawodawca powinien dokonać takiej nowelizacji przepisów, ażeby w razie pozbawienia prawa wykonywania zawodu zaufania publicznego z powodu wyroku sądowego można było się starać o odzyskanie uprawnień zawodowych po zatarciu skazania. Do dziś jej nie przeprowadzono.

Wyrok jest nieprawomocny.