Wniosek o ukaranie Lichockiej złożyli do Komisji Etyki Poselskiej parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej.
Sprawa ma związek z incydentem, do którego na sali plenarnej doszło w czwartek wieczorem podczas debaty poświęconej uchwale Senatu w sprawie odrzucenia nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, zakładającej przekazanie telewizji publicznej i Polskiemu Radiu 1,95 mld zł w ramach rekompensaty. Głosami Zjednoczonej Prawicy Sejm odrzucił uchwałę Senatu.
Posłowie opozycji zarzucają posłance PiS Joannie Lichockiej, sprawozdawczyni stanowiska sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, że po swym przemówieniu wykonała pod adresem opozycji wulgarny gest, wystawiając środkowy palec. Lichocka oświadczyła, że gdyby chciała pokazać gest środkowego palca "posłom PO, którzy po chamsku zachowywali się na sali plenarnej" to by to zrobiła. Stwierdziła, że dwukrotnie energicznie przesuwała palcem pod okiem ponieważ była zdenerwowana.
Posłanka zapewniła, że nie miała złych intencji i przeprosiła tych, którzy mogli poczuć się urażeni.
Jak donosi RMF FM, Prawo i Sprawiedliwość chce do wyborów prezydenckich odsunąć Lichocką na drugi plan. Posłanka miała usłyszeć od władz partii, by unikała obecności w mediach i angażowania się w kampanię walczącego o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy.
Jak dotąd rzecznik dyscyplinarny Prawa i Sprawiedliwości nie wystąpił z wnioskiem o ukaranie Lichockiej.