fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Sejm zatwierdził miliardy dla TVP. Wulgarny gest Lichockiej

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Sejm głosami partii rządzących przyjął ustawę o przekazaniu mediom publicznym rekordowo wysokiej dotacji - 1,95 mld złotych.

Sejm odrzucił weto Senatu, a także nie wziął pod uwagę opinii sejmowej komisji kultury, która również odrzuciła projekt ustawy.

Sejm przyjął ustawę głosami 232 posłów, przeciwko było 220.

Wynik głosowania opozycja przyjęła skandowaniem "Hańba! Hańba!".

Wcześniej marszałek Senatu Tomasz Grodzki proponował, by pieniądze te przeznaczyć na leczenie chorych na nowotwory. Minister aktywów w rządzie Zjednoczonej Prawicy, Jacek Sasin, nazwał tę propozycję "populistyczną".

Odrzucenie sprzeciwu Senatu poprzedziła burzliwa dyskusja.

Małgorzata Kidawa-Błońska przekonywała z mównicy, że media publiczne w Polsce już nie istnieją, a podporządkowanych sobie telewizji i radia władza potrzebuje, by społeczeństwo nie poznało prawdy o jej rządach.

Joanna Lichocka, która z ramienia PiS była sprawozdawczynią projektu, odrzucenie projektu ustawy przez sejmową komisję kultury tłumaczyła nieobecnością podczas głosowania posłów PiS i "chwilową przewagą" posłów opozycji, którzy podjęli wówczas "skandaliczną decyzję".

Posłanka Lichocka swój gest wystawionego środkowego palca, po którym spadła na nią lawina krytyki, tłumaczyła, że "przesuwała palcem pod okiem, energicznie, bo była zdenerwowana". Stwierdziła też, że gdyby chciała pokazać środkowy palec posłom PO, "to by to zrobiła".

Po tym geście posłankę, a jednocześnie wiceprzewodniczącą sejmowej komisji kultury, wezwał Jarosław Kaczyński.

Pierwotnie projekt ustawy o dotacji dla mediów publicznych miała sprawozdawać Joanna Scheuring-Wielgus. W ostatniej chwili posłowie PiS z sejmowej komisji kultury zmienili sprawozdawcę - posłanka Lewicy opublikowała w mediach społecznościowych treść zaplanowanego wystąpienia, które według posłów było "kontrowersyjne".

- Dowiedziałam się, że na pewno w moim przemówieniu będzie dużo jadu, że to przemówienie będzie niemerytoryczne i kontrowersyjne, bo jestem - według posła Suskiego - osobą kontrowersyjną - mówiła Scheuring-Wielgus.

Z wnioskiem o zmianę sprawozdawcy wystąpił poseł Rafał Bochenek z PiS, który uzasadniał to potrzebą jak najbardziej merytorycznego przedstawienia ustawy na sali sejmowej.

Marek Suski zaproponował więc kandydaturę Joanny Lichockiej, na którą zagłosowało 15 członków komisji.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA