To już trzecie podejście do regulacji rynku kryptoaktywów. Zgodnie z rozporządzeniem MiCA Polska musi wdrożyć narzędzia w zakresie nadzoru nad rynkiem i ochrony inwestorów. Organem nadzorczym, zgodnie z przyjętą ustawą, została Komisja Nadzoru Finansowego. Jednak pomiędzy rządem a pałacem prezydenckim nie ma zgody co do zakresu nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów.

Chodzi m.in. o kwestię blokowania określonych transakcji w przypadku podejrzenia manipulacji na rynku. Zgodnie z uchwaloną ustawą czas blokady nie może być dłuższy niż sześć miesięcy. Prezydent chciał skrócić ten okres blokady do trzech miesięcy oraz wprowadzić sądową kontrolę zastosowanego środka. Jednak zdaniem KNF w przypadku powzięcia wątpliwości nadzorca musi dokonać analiz, czy podejrzenie manipulacji jest zasadne, co wymaga m.in. ściągnięcia danych z rynku, co może być niewykonalne w okresie trzech miesięcy. Rząd odrzucił też pomysł sądowej kontroli ex ante jako niezasadny, bo taka kontrola w istocie niewiele by dawała. Sądy administracyjne co do zasady badają tylko legalność podjęcia decyzji, a nie autoryzują środków nadzorczych zastosowanych przez KNF.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Trzecie podejście do kryptoustawy, czyli pułapka Tuska na Nawrockiego

Minister finansów: To ustawa, która w sposób efektywny reguluje rynek kryptoaktywów

Prezydent chciał także wprowadzić rozwiązanie pośrednie przed zablokowaniem domeny internetowej podmiotu działającego na rynku kryptoaktywów, w postaci zobligowania tego podmiotu do opublikowania informacji o wpisie tego podmiotu na listę ostrzeżeń KNF, a także obniżenia rocznej wpłaty na pokrycie kosztów nadzoru nad rynkiem dla dostawców usług w zakresie kryptoaktywów.

Zgodnie z przyjętą ustawą ma ona wynieść maksymalnie 0,4 proc. średniej wartości przychodów z trzech poprzednich lat (nie mniej niż 500 euro), podczas gdy prezydent proponował opłatę na poziomie 0,1 proc., nie więcej niż 15 tys. euro rocznie.

Uwzględniono natomiast poprawkę obligującą KNF do przedstawiania rocznego raportu o rynku kryptoaktywów, który ma zawierać informacje m.in. o nadużyciach na rynku kryptoaktywów wraz z analizą skuteczności działań zapobiegających tym nadużyciom, rodzajach i liczbie postępowań, a także kosztach nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów i opłatach pobranych z tego tytułu.

– To ustawa, która w sposób efektywny reguluje rynek kryptoaktywów. Ustawa, dzięki której oszczędzających i inwestujących na tym rynku będzie można otoczyć takim samym poziomem ochrony, jak inwestujących na innych rynkach finansowych – zapewniał Andrzej Domański, minister finansów.

Czytaj więcej

Leszek Kieliszewski: Afera Zondy to efekt uboczny polityki KNF