Lokal wyborczy w Starym Nesebyrze mieścił się w parterowej szkole, dobrze wkomponowanej w historyczną tkankę miasteczka. Nawet boisko do koszykówki nie razi. Policjant stojący przed wejściem nie miał nic przeciw, żebyśmy weszli w czasie wyborów. Na ścianie portret Lubena Karawełowa – bułgarskiego literata z XIX wieku. W powietrzu zapach zakonserwowanego drewna. Podłoga skrzypi pod stopami, wydając nierówne, przyjemne dźwięki. Na stole przykrytym bladozielonym obrusem dwie urny – jedna na zwykłe karty, druga na wydruki z maszyny elektronicznej. Był wieczór 19 kwietnia 2026 r.