Reklama

Kataryna: Bodnar i Żurek zrobili wszystko, by umożliwić Ziobrze zwycięstwo

Waldemar Żurek: „Naprawdę, jak byśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli (...). Mieliśmy na świecie różne przypadki, kiedy służby poszukiwały osób, ścigały ich i musiały w sposób tajny wywieźć kogoś z jednego kraju, przewieźć go do innego kraju i to hasło »przewożenie w bagażniku« jest oczywiście taką figurą retoryczną”.
Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro

Foto: PAP/Albert Zawada

Gdybyśmy tylko chcieli, Zbigniew Ziobro dawno byłby już w Polsce. No, ale nie chcieliśmy, więc jest w Stanach i stamtąd pokazuje środkowy palec nie tylko ministrowi Żurkowi, ale także tym wszystkim, którzy słuchając o kolejnych przekrętach w Funduszu Sprawiedliwości, pocieszali się tym, że żadna władza nie trwa wiecznie, i jak tamta trwać przestanie, zostanie rozliczona z każdej złotówki ukradzionej ofiarom przestępstw przez pozbawionych hamulców polityków. Nic takiego się nie wydarzyło i już się nie wydarzy, a fizyczna niedostępność Ziobry jest najmniejszą przeszkodą w dochodzeniu elementarnej sprawiedliwości za lata okradania państwa.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama