Reklama

Polska z palcem na spuście ws. bomby atomowej. Reakcja Rosji ryzykiem hedgingu

W obliczu trwałego zagrożenia ze strony Rosji, niepewnej postawy Waszyngtonu oraz rozpadania się architektury bezpieczeństwa międzynarodowego, Warszawa potrzebuje polisy – nie broni jądrowej, lecz zdolności do jej skonstruowania, gdy zajdzie taka potrzeba.
Polska z palcem na spuście ws. bomby atomowej. Reakcja Rosji ryzykiem hedgingu

Foto: Shutterstock

Przez dekady broń atomowa była w Polsce tematem tabu. Nieliczni, którzy go poruszali, nie byli traktowani poważnie. A potem Rosja najechała Ukrainę – i tabu pękło.

W wywiadzie u Bogdana Rymanowskiego prezydent Karol Nawrocki stwierdził wprost: Polska powinna dążyć do posiadania własnej broni jądrowej. Rok wcześniej premier Donald Tusk mówił w Sejmie, że „Polska musi sięgnąć po najnowocześniejsze zdolności związane także z bronią jądrową i nowoczesną bronią niekonwencjonalną”. Dopytywany na korytarzu sejmowym, poszedł jeszcze dalej: „Bylibyśmy bezpieczniejsi, gdybyśmy mieli własny arsenał nuklearny”. To, co jeszcze niedawno wydawało się nie do pomyślenia, weszło do głównego nurtu debaty. Opinii publicznej nie trzeba przekonywać. Sondaż z 2026 r. (IBRiS dla Radia Zet) pokazał, że 51 proc. Polaków już popiera posiadanie broni jądrowej.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama