Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest ustawowo zobowiązany do kontrolowania prawidłowości orzekania o niezdolności do pracy, a także wykorzystywania zwolnień lekarskich. Lekarze orzecznicy ZUS ustalają np. czy pracownik faktycznie jest chory, a zwolnienie zasadne. Jak to wygląda w praktyce?
– W celu kontroli ZUS może skierować ubezpieczonego na badanie do lekarza orzecznika ZUS, do lekarza konsultanta lub na badania pomocnicze, zażądać od lekarza wystawiającego zaświadczenie lekarskie lub od podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, w którym je wystawiono, udostępnienia dokumentacji medycznej stanowiącej podstawę wydania zwolnienia lub udzielenia wyjaśnień i informacji w sprawie. Ale to nie wszystko. O udzielenie wyjaśnień i informacji może również poprosić ubezpieczonego – tłumaczy Grzegorz Dyjak z biura prasowego ZUS.
Jak wskazuje, jeżeli po przeprowadzeniu bezpośredniego badania lekarz orzecznik ZUS ustali wcześniejszą datę ustania niezdolności do pracy niż określona w kontrolowanym L4, wystawia „zaświadczenie korygujące”. W takim przypadku za okres od daty w nim wskazanej zaświadczenie lekarskie traci ważność i ZUS wydaje decyzję o braku prawa do zasiłku (za ten okres).
Sam ZUS natomiast sprawdza, czy osoba przebywająca na zwolnieniu wykorzystuje je zgodnie z jego celem. Nie jest to jednak wyłącznie kompetencja ZUS. Firmy także mogą wykazać się aktywnością w tym obszarze.
Od 13 kwietnia obowiązują zmiany w ustawie o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 501), zgodnie z którymi prawo do kontrolowania prawidłowości wykorzystywania L4 uzyskali także przedsiębiorcy zatrudniający poniżej 20 ubezpieczonych. Do tej pory tylko większe firmy (zatrudniające powyżej 20 ubezpieczonych) miały taką możliwość.
Czytaj więcej
W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba pracujących rencistów podlegających ubezpieczeniu zdrowotnemu zmalała o ponad 20 proc. - tak wynika z rapor...
Spadek liczby kontroli
Dane pokazują, że w I kwartale 2026 r. ZUS przeprowadził 111,6 tys. kontroli osób posiadających zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy. Dla porównania, w I kw. 2025 r. było ich 116,8 tys., a w I kw. 2024 r. – 137,2 tys. W całym 2024 r. przeprowadzono 486,4 tys. kontroli, a w 2025 r. – 452,3 tys. (spadek o 7 proc.).
– Dane te dotyczą łącznej liczby przeprowadzonych kontroli osób posiadających zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy, tzn. zarówno tych realizowanych przez lekarzy orzeczników, jak i przez komórki zasiłków – wyjaśnia Grzegorz Dyjak.
Tymczasem dane dotyczące absencji chorobowej pokazują, że z roku na rok rośnie liczba wystawianych L4.
W 2025 r. odnotowano 27,5 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy na łączną liczbę 290,5 mln dni absencji chorobowej, zarówno z tytułu choroby własnej, jak i opieki nad dzieckiem lub innym członkiem rodziny. W 2024 r. było to 27,4 mln zaświadczeń, a w 2023 r. również 27,4 mln.
Czytaj więcej
W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba pracujących emerytów wzrosła o prawie 53 proc. – wynika z najnowszego raportu ZUS, który poznała „Rzeczposp...
Co na to ZUS?
W odpowiedzi na zapytanie „Rzeczpospolitej” ZUS wyjaśnia, że zasadniczy wpływ na sprawną i efektywną realizację ustawowych zadań związanych z wydawaniem orzeczeń dla celów świadczeń oraz z kontrolą zaświadczeń lekarskich ma stan zatrudnienia lekarzy orzeczników.
Jak przyznaje, sytuacja kadrowa w tej grupie jest bardzo trudna.
– Ponad 43 proc. etatów lekarzy (ogółem) pozostaje nieobsadzonych, a w grupie lekarzy orzeczników mamy 50 proc. wakatów. Od kilku lat utrzymuje się ta niekorzystna tendencja. Liczba lekarzy, którzy rozwiązują stosunek pracy z ZUS, jest znacząco większa niż ta, których zatrudniamy. Skutek tej sytuacji jest taki, że m.in. zmniejsza się liczba kontrolowanych zaświadczeń lekarskich – tłumaczy Grzegorz Dyjak.
Pokazują to te liczby, które poznała „Rz”.
Liczba kontroli zwolnień przeprowadzonych przez samych lekarzy orzeczników wyniosła odpowiednio: w I kw. 2026 r. – 82,0 tys., w I kw. 2025 r. – 83,1 tys., a w I kw. 2024 r. – 101,7 tys. kontroli.
Czytaj więcej:
ZUS nie pobierze składek od nagrody jubileuszowej, wypłaconej wcześniej niż po upływie 5 lat, jeżeli przyspieszona wypłata nie miała na celu obejśc...
Pro
Nowe przepisy szansą na poprawę sytuacji
ZUS przyznaje, że szansą na uzupełnienie zatrudnienia kadry medycznej, a tym samym na poprawę efektywności realizowanych zadań, są zmiany przewidziane w przepisach nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2026 r., poz. 26), które odnoszą się m.in. do kwalifikacji i form zatrudniania kadry medycznej. Przepisy te weszły w życie 13 kwietnia.
– Dotychczasowe kwalifikacje zawodowe wymagane od lekarzy orzekających w ZUS, tj. posiadanie tytułu specjalisty, zostały zróżnicowane. Poza lekarzami specjalistami na stanowiskach orzeczników mogą również pracować osoby odbywające szkolenie specjalizacyjne w określonej dziedzinie medycyny albo takie z 5-letnim stażem pracy w zawodzie lekarza, jeśli nie mają tytułu specjalisty i nie odbywają szkolenia specjalizacyjnego – tłumaczy Grzegorz Dyjak.
Ponadto, jak przypomina, orzeczenia mogą też wydawać osoby wykonujące samodzielne zawody medyczne i posiadające tytuł specjalisty w dziedzinie fizjoterapii albo pielęgniarstwa.
– W miejsce spraw, które będziemy mogli im przekazać, będą mogły być załatwione inne przypadki zastrzeżone do właściwości lekarzy, np. sprawy dotyczące kontroli zaświadczeń lekarskich – informuje.
Jak przyznaje organ rentowy, zwiększenie obsady kadry orzekającej w ZUS da tym samym możliwość intensyfikacji realizacji zadań związanych z kontrolą zaświadczeń lekarskich.