Powyborczy podział stanowisk wywołuje wiele emocji. I to nie tylko pod względem politycznym, ale także geograficznym. Trudno się temu dziwić. Poza prestiżem, jaki niesie dla każdego regionu posiadanie własnych ministrów, ważne są także względy praktyczne. Wysoki urzędnik przychylniejszym okiem spojrzy na problemy swojego regionu. Nominacje są także sprawdzianem pozycji lokalnych struktur partii.
Największe wpływy w rządzie ma Pomorskie. Z Gdańska pochodzą Donald Tusk i minister edukacji Katarzyna Hall. Silny desant znad morza wyląduje też w Kancelarii Premiera. Gdańszczaninem jest również marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.