Czy Polska powinna zbojkotować szczyt G20, na który Donald Trump zaprosił prezydenta Rosji?
Nie powinna. Będę na G20 w Atlancie. Nie wiem, czy minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej będzie zaproszony, ale niezależnie od tego, czy będzie, czy nie, zamierzam brać w nim udział. Dyplomacja jest trudniejsza, niż się wydaje, i czasami stawia nas w niekomfortowych sytuacjach, z którymi musimy umieć sobie radzić.
Dobrym pomysłem Donalda Trumpa było zaproszenie na szczyt Władimira Putina?
Złym. Przypominam, że Władimir Putin nie ma wstępu do szeregu krajów. Np. nie mógł odwiedzić RPA, bo tamtejsze sądownictwo poważnie traktuje zobowiązania wobec Międzynarodowego Trybunału Karnego. USA nie są członkiem Trybunału, ale Putin nie powinien być traktowany jako pożądany gość tak długo, jak prowadzi napastniczą, kolonialną wojnę.
Czytaj więcej
Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje wielomiliardową lukę w finansowaniu Ukrainy do 2029 r. Może ona sięgnąć nawet 54 mld dolarów. Wojna poch...
To w takim razie w co gra prezydent Trump?
Jako człowiek biznesu uważa, że w każdej sytuacji są rozwiązania, na których mogą skorzystać obie strony. To jest podejście ahistoryczne do tej wojny i póki co nie daje rezultatów, a niestety wyciąga Putina z izolacji.
Czy Polska nie będzie pomagać wyciągać Putina z izolacji, uczestnicząc w G20?
Nie. Nie my jesteśmy zapraszającymi, nie my jesteśmy gospodarzem. To jest sukces Polski, że zostaliśmy zaproszeni. Ten sam dylemat miał minister finansów Andrzej Domański na spotkaniu ministrów gospodarki i sobie poradził. Rosyjski minister nie był na tak zwanym family photo.
Czy prezydent Karol Nawrocki powinien stanąć do family photo z Putinem?
Jest pole do rozmów z delegacją amerykańską, z gospodarzami. Tym bardziej że inni uczestnicy — premier Wielkiej Brytanii, prezydent Francji, premier Indii — on może mniej, ale też, nie będą zabiegali o taką fotografię.
Czy pan podałby rękę Władimirowi Putinowi?
Nie. To jest człowiek, który jest obłożony listem gończym, wydanym przez skądinąd polskiego przewodniczącego Międzynarodowego Trybunału Karnego w poprzedniej kadencji. Nie mam zwyczaju utrzymywać bliskich stosunków z podejrzanymi.
Co dużego szykuje Rosja?
Rosja mówi otwartym tekstem, że chciałaby najchętniej podbić całą Ukrainę i nadal nie zrezygnowała, przynajmniej publicznie, z celów tej wojny.
Na jakim etapie wojny jesteśmy?
Ukraina ewidentnie ma karty, skoro prezydent USA np. prosił prezydenta Zełenskiego, żeby nie bombardował Moskwy w czasie pobytu tam negocjatorów, czy wcześniej, w trakcie defilady. Ukraina uzyskała własne, autonomiczne zdolności do głębokich uderzeń. Atakuje cele wojskowe, takie jak fabryki dronów i rafinerie, i oferuje obopólne zawieszenie broni.
Komu kibicuje Donald Trump - Rosji czy Ukrainie?
Pamiętajmy, że z jednej strony pomoc finansowa USA zakończyła się z objęciem urzędu przez Donalda Trumpa. Teraz trwa sprzedaż amerykańskiego uzbrojenia Europie, która potem je dostarcza Ukrainie. Z drugiej strony też są przekazywane dane wywiadowcze, które umożliwiają ostrzeganie ludności przed atakami rakietami balistycznymi.
Czy Polska będzie uczestniczyć w ewentualnej odbudowie Ukrainy?
Temu służyła, tego lata wielka, zorganizowana przez rząd konferencja na rzecz odbudowy Ukrainy, na której było kilkadziesiąt delegacji, także instytucje finansowe, które by tę odbudowę sfinansowały.
Czy błędem nie było, że nie przystąpiliśmy do Rady Pokoju Donalda Trumpa?
Opozycja ustami prezesa Kaczyńskiego namawiała rząd, żebyśmy wpłacili miliard dolarów na konta tej Rady. My uważamy, że Polska już udziela wsparcia humanitarnego Strefie Gazy, także pomocy rozwojowej, i wolimy to robić w sposób, który to my kontrolujemy, a nie oddawać pieniądze komuś innemu.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki dla nowej amerykańskiej bazy w Polsce proponuje nazwę Fort Trump. Polityczna rywalizacja o zasługi może zaszkodzić temu, c...
A jak Polska powinna się pozycjonować w sporze izraelsko-palestyńskim?
Nasza polityka jest od wielu lat znana i spójna. Jesteśmy krajem, który sam nie miał kiedyś państwa. Życzymy Izraelowi bezpiecznej egzystencji w międzynarodowo uznanych granicach, ale też od dekad uznajemy państwowość Palestyny. I z tego wynikają pewne konkretne konsekwencje. Izrael jest władzą, którą uznajemy, ale władzą okupacyjną nad Gazą i Zachodnim Brzegiem. Z tego wynikają pewne obowiązki, ale Gaza i Zachodni Brzeg to nie jest część Izraela.
Czy Palestyna powinna być wolna?
Powinno być państwo palestyńskie.
Czy prezydentura Trump przybliża świat do rozwiązania tego konfliktu?
Oby.
Czy pan byłby za Pokojowym Noblem dla Donalda Trumpa?
Wcześniej deklarowałem, że jeżeli Trump doprowadzi do sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, to sam go nominuję. Na razie jeszcze to mu się nie udało.
Czytaj więcej
Stałą bazę wojsk USA w Polsce już w 2029 roku może otworzyć Donald Trump – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. O sukcesie przedsięwzięcia zadecyduje...
Czy w dalszym ciągu będziemy pomagać Ukrainie militarnie i finansowo?
Tak, to jest w naszym strategicznym interesie.
Opozycja jest przeciwna temu, w szczególności obie Konfederacje, żebyśmy przekazywali broń i wspierali Ukrainę.
Konfederacja, w szczególności Braun. Im dalej na prawo, tym większe zrozumienie Putina, żeby nie użyć niemieckiego sformułowania Putin-Versteher. Ale też szczucie na Ukraińców i na Zachód. To wszystko idzie w parze.
A może zaczynają powoli dominować w Polsce nastroje antyukraińskie, które obie Konfederacje odczytują?
Rosjanie prowadzą gigantyczną operację obrzydzania Polakom Zachodu i Ukrainy i znajdują się niestety w Polsce tacy politycy, którzy na fali tej kampanii próbują ugrać punkciki popularności. To jest kompletnie nieodpowiedzialne i niezgodne z naszym interesem narodowym, którym jest to, aby Ukraina się ostała, aby nie została podbita, aby czołgi Putina nie były w Medyce.
Czy antyukraińskie nastroje wpłyną na wynik wyborów parlamentarnych?
Nie wiem. Niech się martwią o to ci, którzy kalkulują po partyjniacku. Ja mówię o polskim interesie narodowym.
A pan nie powinien kalkulować jako polityk również, jako wicepremier rządu?
Jeżeli będziemy kalkulować krótkoterminowo, to Polska przegra. To są zbyt ważne sprawy. Nie możemy kalkulować w sprawach bezpieczeństwa naszego kraju, w sprawach odporu agresji Putina, w sprawie stawienia oporu ideologii państwowej Rosji, która wróciła w swoje imperialne koleiny. W tej sprawie miałem wrażenie, że do niedawna była zgoda głównych sił politycznych, ale niestety niektórym oportunizm zaciemnia jasność widzenia.
Czy Polska będzie próbowała przekonać państwa NATO i UE do tego, żeby wsparcie dla Ukrainy było większe?
Robimy to cały czas. Niektóre państwa dają więcej niż my: Norwegia, Niemcy, Wielka Brytania. My dajemy terytorium, możliwości logistyczne, ale też ostatnio zapadły decyzje odnoszące się do zwrotów z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, czyli budżetu obronnego Unii, za to, co Polska dała na początku konfliktu. Wtedy rząd PiS szczodrze dawał, a teraz mam wrażenie, że się tego wstydzi.
Może dlatego, że idą wybory parlamentarne i PiS konkuruje z Konfederacją oraz partią Grzegorza Braunem.
To jest zadanie dla kontrwywiadu, aby zweryfikować, czy to jest tylko oportunizm polityczny, czy coś więcej.
Mówi pan o Braunie i Konfederacji Korony Polskiej?
Ta jedność przekazu ze źródłami rosyjskimi jest uderzająca.
Jest spore poparcie dla Konfederacji Korony Polskiej.
Stara zasada: jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Jak ktoś głosuje na złodziei, czy antysemitów, czy przestępców, czy właśnie ruskie onuce, to niech się potem nie dziwi.
Jak wyglądały pańskie relacje z prezydentem Karolem Nawrockim na Zgromadzeniu ONZ?
Poprawnie. Towarzyszyłem panu prezydentowi na sali Zgromadzenia Ogólnego podczas przemówień sekretarza generalnego, zresztą bardzo dobrego, oraz przemówień prezydenta Brazylii i prezydenta Trumpa.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump znów próbuje negocjacji pokojowych między Moskwą a Kijowem. Tym razem niemrawo. Znów nic z tego nie wyniknie.
O wystąpieniu Karola Nawrockiego również pan powie „bardzo dobre”?
Ono trwało 27 minut, trochę długo, i zbędne były wątki czysto ideologiczne, kierowane do publiki krajowej. Interesujące, że nasi nacjonaliści w Polsce lubują się w polityce przemocy i naśmiewają się z tego, że nie ma żadnego porządku międzynarodowego. Prezydent tam jedzie i słusznie, na podstawie sugestii MSZ-u, mówi, że trzeba ratować szczątki tego porządku, a potem zaczyna jechać po konfederacku ze sprawami ideologicznymi.
Czy polityka prezydenta Karola Nawrockiego i rządu, jeżeli chodzi o obszar zagraniczny, jest spójna?
Niestety nie. W samym pytaniu kryje się sugestia, że są dwa ośrodki polityki zagranicznej i powinny współpracować.
A są?
Zna pan artykuł 146 Konstytucji.
Pytam, czy są widoczne dwa ośrodki prowadzące politykę zagraniczną w Polsce?
To jest cała koncepcja tej prezydentury, żeby być drugim rządem czy nadrządem, czy ośrodkiem rewolucyjnym obalania rządu. Nie tak została skonstruowana prezydentura w Polsce. Więc jak pan mnie pyta, czy polityka wypowiedzi prezydenta jest zgodna z polityką zagraniczną rządu, to mówię panu, że czasami tak, a czasami nie. I wtedy, gdy nie, jest to złamanie konstytucji.
Czy Karol Nawrocki ma rzeczywiście tak dobre relacje z Donaldem Trumpem, jak przedstawia i jak pisze o nich sam Trump?
Jak mówi Pismo, po owocach ich poznacie. Pan prezydent ma jedno państwowe zadanie: wyegzekwować od prezydenta Trumpa obietnicę o przywróceniu rotacyjnej obecności wojsk amerykańskich w Polsce i utworzeniu stałej bazy.
Czy obecność rotacyjna wojsk amerykańskich w Polsce nie odbędzie się kosztem naszych sojuszników, czy to nie wpłynie na relacje np. z Niemcami?
To już zmartwienie naszych sojuszników.
Z czego według pana wynika popularność AfD?
Z tego samego powodu, z którego mamy populistów w Polsce, USA, Wielkiej Brytanii, Francji, itd. Trend globalny. To iluzja łatwych rozwiązań dla trudnych problemów, ale też lata rosyjskiej propagandy. Przestrzegałem Niemców od 20 lat, że jeżeli będą pozwalać na Russia Today w swoich kablówkach, to sobie wyhodują. No i wyhodowali.
Czy Polska jest przygotowana na taką ewentualność, że AfD w Niemczech przejmie władzę?
Na razie wygrali na poziomie landowym i to w byłej NRD. Do poziomu federalnego jeszcze im daleko, ale mamy bardziej realną perspektywę wyboru skrajnej prawicy we Francji. Powtarzam naszym nacjonalistom: uważajcie, o czym marzycie.
Czytaj więcej
Tylko radykalne zwiększenie presji na Rosję przez narzędzia przymusu ekonomicznego, wdrożone w zdeterminowany sposób w wielu obszarach jednocześnie...
Marine Le Pen może zostać prezydentką Francji. Co wtedy?
Tak wynika z niektórych badań opinii publicznej. Uważam, że wyjście Francji na przykład ze strefy euro, wtedy gdy ma tak olbrzymie długi i rośnie globalne oprocentowanie obligacji, byłoby dużym wyzwaniem finansowym.
Czego Polska powinna się spodziewać w najbliższych miesiącach, jeżeli chodzi o Rosję?
Ataki już mieliśmy i to takie, które sprawcy i rozkazodawcy mieli obowiązek domniemywać, że doprowadzą do ofiar w ludziach. Nie mogli przewidzieć, że spali się cała Marywilska i nikomu nic się nie stanie. Nie mogli przewidzieć, że jak wysadzą w powietrze pociąg na wysokim nasypie, to on się nie wykolei i nie zabije ludzi. I wtedy, gdy wysłali uzbrojoną rakietę manewrującą, która wybuchła na Lubelszczyźnie, też nie mogli nie zakładać, że komuś może stać się krzywda. Mamy już działalność kinetyczną.
Będzie kolejny krok?
Jesteśmy częścią najpotężniejszego sojuszu w historii świata, który co drugi dzień komunikuje Rosji, że będzie wypełniał swoje obowiązki.
Czy pan ma spakowany plecak ewakuacyjny?
Mam wyposażoną spiżarnię.
I na koniec: będzie pan kandydował w wyborach prezydenckich?
To daleka perspektywa.
Nie zaprzecza pan?
Jako formacja mamy kilku kandydatów, którzy są w stanie wygrać.