Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że nie ma problemu z nazwaniem potencjalnej stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce „Fort Trump”. Zapewnił także, że nie będzie problemu ze znalezieniem nowego terminu odwołanego w zeszłym tygodniu jego spotkania z szefem Pentagonu Petem Hegsethem.

Kosiniak-Kamysz: Dobre informacje zza oceanu

Kosiniak-Kamysz był pytany na konferencji w warszawskiej Wojskowej Akademii Technicznej o trwający w Stanach Zjednoczonych przegląd amerykańskiej obecności wojskowej w Europie a także o powstanie stałej amerykańskiej bazy w Polsce. Szef MON powiedział, że dzisiaj zza oceanu "płyną dobre informacje" dotyczące wdrażania Narodowej Strategii Obrony Stanów Zjednoczonych.

– O tym, że następuje przegląd obecności sił amerykańskich w Europie, wiedzieliśmy, ale on nie dotyka w negatywny sposób Polski. O tym też jesteśmy zapewniani – powiedział Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył, że został o tym zapewniony przez Hegsetha, gdy rozmawiali w lipcu podczas szczytu NATO w Ankarze.

Czytaj więcej

Z „Fortem Trump” Polacy czuliby się bezpieczniej. Wyniki sondażu

Przegląd obecności sił amerykańskich w Europie, dodał szef MON, dotyka Polski „w pozytywny sposób, czyli zamiany obecności rotacyjnej na obecność stałą”.

Baza „Fort Trump” w Polsce. Kiedy zapadnie ostateczna decyzja Waszyngtonu?

Kosiniak-Kamysz powiedział też, że „nie ma problemu z nazwą Fort Trump”. – Wiem, że ona stanowi też ważny element w tej dyskusji, więc to naprawdę nie powinno stanowić moim zdaniem żadnego problemu i to jest też ten element, ta cena, którą warto zapłacić zawsze za obecność stałą żołnierzy amerykańskich w Polsce. To jest cel nadrzędny – zaznaczył.

Szef MON powiedział, że po „kierunkowej decyzji” prezydenta USA Donalda Trumpa o powstaniu bazy, amerykański zespół negocjacyjny przygotuje analizę, która w listopadzie trafi do Pentagonu, a w grudniu ostateczną decyzję w sprawie bazy podejmie Biały Dom i prezydent Trump.

Skąd wziął się „Fort Trump”?

Dopytywany o termin spotkania z szefem Pentagonu stwierdził, że „wpisuje się on w kalendarz” tzw. wyborów połówkowych w USA, które odbędą się 3 listopada. – Tam zawsze jest taki moment, kiedy przed wyborami tych spotkań międzynarodowych jest mniej, jest skupienie na wewnętrznej polityce. Nie będziemy mieć problemu ze znalezieniem terminu – zapewnił Kosiniak-Kamysz.

Czytaj więcej

Żołnierz składa skargę do MON. Sygnalista bez ochrony?

O idei utworzenia w Polsce stałej bazy USA po raz pierwszy wspomniał były prezydent Andrzej Duda w 2018 r., który zaproponował też nadanie jej nazwy „Fort Trump”.

17 września Donald Trump oznajmił, że „czynione są wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy wojsk lądowych USA w Polsce”. Dodał, że dzieje się tak „dzięki odważnemu przywództwu jego przyjaciela, Karola Nawrockiego, prezydenta Polski”. Trump mówił też, że wkrótce może zostać ogłoszona lokalizacja bazy.

Powody odwołania wizyty w Waszyngtonie. Spotkanie w połowie listopada

Kosiniak-Kamysz miał spotkać się z Hegsethem 23 września w Pentagonie, jednak w ubiegły poniedziałek resort obrony poinformował, że na pilną prośbę strony amerykańskiej spotkanie odbędzie się w innym terminie. Tego samego dnia Pentagon poinformował PAP, że spotkanie zostało odwołane z powodu konfliktu terminów i będzie przełożone. Od środy do piątku w ubiegłym tygodniu wizytę w USA składał przywódca Chin Xi Jinping.

Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oceniła we wtorek, że do spotkania Kosiniaka-Kamysza i Petera Hegsetha może dojść w połowie listopada.