Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek napisał na platformie X, że „nie ma i nie będzie bezkarności dla ludzi Zbigniewa Ziobry”. Zapowiedział, że prokuratura złoży zażalenie na decyzję o wydaniu listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego.

Waldemar Żurek: Konrad Mielcarek jest neosędzią

„Spójrzmy prawdzie w oczy: kto jednoosobowo próbuje zapewnić nietykalność człowiekowi podejrzanemu o gigantyczne nadużycia w Funduszu Sprawiedliwości? To neosędzia Konrad Mielcarek. Awansowany do Sądu Okręgowego przez upolitycznioną neo-KRS. Komisarz wyborczy z nadania ekipy Ziobry. Sygnatariusz list poparcia do neo-KRS dla Stanisława Zduna - jednego z przedstawicieli tamtego układu zamkniętego. Człowiek, którego orzeczenia Sąd Apelacyjny w Warszawie musiał już uchylać z powodu wadliwości powołania i braku niezależności sądu” – napisał minister.

Dodał, że prokurator Piotr Woźniak zgłosił sprzeciw, bo „Romanowski ucieka, ukrywa się w Naddniestrzu i drwi z organów ścigania, posługując się fałszywą tożsamością”. Stwierdził też, że zasada „swoi chronią swoich” tutaj nie zadziała.

Czytaj więcej

Romanowski w Naddniestrzu. Prokuratura nie widzi podstaw do wydania listu żelaznego

Roman Giertych: orzeczenie w sprawie Romanowskiego jest „niezbyt mądre”

Z kolei poseł Roman Giertych oceniła, że „orzeczenie w sprawie Romanowskiego jest delikatnie mówiąc niezbyt mądre, bo zachęca wszystkich podejrzanych do natychmiastowej ucieczki do Naddniestrza i wysyłania wniosków o list żelazny”.

„Jeżeli takie orzeczenie utrzymałoby się to grozi całkowity paraliż wymiaru sprawiedliwości. Nie mówiąc o tym, że orzekanie przez sąd o niekonstytucyjności przepisów wprowadzonych przez Ziobrę i Romanowskiego o konieczności uzyskania zgody prokuratury na list żelazny jest o tyle słabe, że przecież listu żelaznego nie ma w Konstytucji, więc jak orzec na jej podstawie zasady jego wydawania? Osobiście uważam, że kuriozalne orzeczenie. I pewnie upadnie z hukiem w Sądzie Apelacyjnym” – napisał.

Paweł Śliz: wymiar sprawiedliwości w Polsce działa

Zdaniem Pawła Śliza z Polski 2050 to dobrze, że sąd wydał list żelazny, i dobrze, że Romanowski go dostał.

„Dobro wymiaru sprawiedliwości czasem wymaga ustępstw. Tu nie chodzi o to, żeby gonić króliczka, tylko żeby go złapać. To też pokazuje, że wymiar sprawiedliwości w Polsce działa. List żelazny to zwykła instytucja procedury karnej, a nie żaden przywilej” – napisał.

Rafał Bochenek: Wymiar sprawiedliwości nie chce już dawać twarzy politycznym nagonkom

Innego zdania jest rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. „Szczuli w prorządowych mediach dniami i nocami, ręcznie sterowali składami sędziowskimi, materiał dowodowy szyli możliwie grubymi nićmi, a mimo to się nie udało” – napisał.

„List żelazny dla Marcina Romanowskiego to dowód na to, że nawet podporządkowany politycznie Tuskowy wymiar sprawiedliwości nie chce już dawać twarzy politycznym nagonkom i dętym pseudozarzutom” – dodał.

Z kolei były wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik napisał krótko: „Ależ porażka rządu i prokuratury”.