Piotr Moczulski, który po ciężkim wypadku przez ponad dwa lata przebywał w szpitalu na Filipinach, jest już w Polsce. Do kraju przywiózł go wojskowy samolot z zespołem ewakuacji medycznej. Polak ma trafić do szpitala w Białymstoku.

O zakończeniu operacji poinformował we wtorek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Czytaj więcej

Polak utknął w szpitalu na Filipinach. Rodzina walczy o jego powrót do kraju

„Pan Piotr Moczulski jest już w Polsce. Teraz w drodze do szpitala w Białymstoku. Trzymamy kciuki Panie Piotrze!” – napisał szef MON na platformie X.

Piotr Moczulski wrócił z Filipin wojskowym Gulfstreamem

Operacja rozpoczęła się kilka dni wcześniej. W niedzielę Kosiniak-Kamysz poinformował, że na Filipiny został wysłany samolot z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej.

„Rozpoczęliśmy operację powrotu z Filipin do Polski Pana Piotra Moczulskiego. Samolot wraz z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze. Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju” – przekazał.

Czytaj więcej

Koniec ewakuacji medycznej z Chin. 24-letnia Klaudia jest już we Wrocławiu

Do transportu wykorzystano rządowy samolot Gulfstream, który na co dzień służy m.in. do przewozu najważniejszych osób w państwie.

– Wojsko Polskie jest od tego, żeby bronić, ale też dbać o każdego z naszych obywateli – mówił Kosiniak-Kamysz podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Jak podkreślił, wojskowy samolot ewakuacyjny wraz z zespołem medycznym może zostać wysłany po polskiego obywatela w dowolne miejsce na świecie, jeśli jego stan jest krytyczny i nie ma innej możliwości przewiezienia go do kraju.

Czytaj więcej

Na Węgry polecą wojskowe samoloty. Szef MON ujawnia szczegóły ewakuacji medycznej

– Dbamy o wszystkich, niezależnie od tego, na jakim krańcu świata i w jak trudnej sytuacji się znajdą. Wojsko Polskie jest zawsze gotowe do pomocy – zapewnił.

Ponad dwa lata w filipińskim szpitalu po wypadku

Piotr Moczulski przebywał w filipińskim szpitalu przez ponad dwa lata. Trafił tam po ciężkim wypadku podczas jazdy skuterem.

Doznał rozległych obrażeń, a jego stan pozostawał na tyle poważny, że – jak podawały media – wcześniej nie można było przewieźć go do Polski innymi środkami transportu.

Po przylocie do kraju Moczulski został skierowany do szpitala w Białymstoku.