Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzył w środę wniosek byłego wiceministra sprawiedliwości z czasów PiS Marcina Romanowskiego o wydanie mu listu żelaznego. Romanowski, który jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, w grudniu 2024 r. uciekł za granicę.

Romanowski uciekł na Węgry przed aresztowaniem 

W  śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokuratura zarzuca Romanowskiemu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Warszawski sąd okręgowy wydał za posłem na wniosek prokuratury – Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), a 12 grudnia 2024 prokurator wydał postanowienie o poszukiwaniu go listem gończym.

Romanowski początkowo przebywał na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. Po zmianie władzy w tym kraju w maju br., Węgry cofnęły mu status uchodźcy i unieważniły dokumenty podróży. Media podawały potem różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego.

Czytaj więcej

Romanowski z azylem na Węgrzech. Prokurator krajowy zapowiada nowy wniosek

Prokuratura: postawa Romanowskiego nie daje rękojmi przestrzegania warunków listu żelaznego

12 sierpnia 2026 r. do warszawskiego SO wpłynął do niego wniosek o wydanie listu żelaznego wobec byłego wiceszefa MS. Z listu i stempla na kopercie wynikało, że przesyłkę nadano w Tyraspolu na terenie Naddniestrza – separatystycznego regionu Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji. Obrońca Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski potwierdził, że jego klient złożył wniosek o wydanie listu żelaznego i oświadczenie o przebywaniu poza terytorium UE. W późniejszych dniach premier Donald Tusk powiedział, że służby innych państw z regionu, z którymi Polska współpracuje, potwierdziły informacje, że poseł PiS znajduje się „na 99 proc." w Tyraspolu w Naddniestrzu.

Czytaj więcej

Romanowski w Naddniestrzu czy to tylko blef? Żurek: sprawdzę

18 sierpnia SO otrzymał stanowisko Prokuratury Krajowej wpłynęło stanowisko w sprawie listu żelaznego oraz akta sprawy w wersji elektronicznej, o co zwracał się wcześniej sąd. Prokuratura podkreśliła w nim, że „brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego". Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak podał wówczas, że zdaniem prokuratora prowadzącego śledztwo dotychczas nie uprawdopodobniono, że Romanowski „faktycznie przebywa w deklarowanym przez siebie miejscu”, a „samo oświadczenie podejrzanego w tym zakresie jest niewystarczające”. Poinformował też, że prokurator zwrócił się do mołdawskiej prokuratury o międzynarodową pomoc prawną, by ustalić, czy Romanowski przebywa w Tyraspolu.

- Według prokuratora dotychczasowa postawa procesowa Marcina Romanowskiego nie daje rękojmi przestrzegania warunków ewentualnego listu żelaznego – powiedział rzecznik PK.  Przypomniał, że b. wiceszef MS m.in. „kwestionował legalność działań organów", opuścił Polskę, następnie Węgry, w celu uniknięcia zatrzymania, a także „publicznie deklarował brak zamiaru powrotu do kraju w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym”.

Czytaj więcej

ENA na Marcina Romanowskiego utrzymane. Sąd odrzucił wniosek obrońcy

List żelazny, o który wnioskuje Marcin Romanowski, to dokument dający podejrzanemu lub oskarżonemu możliwość odpowiadania z wolnej stopy pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawianiu się w terminie na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Osoba, wobec której wydano taki dokument, nie może bez pozwolenia sądu oddalać się z obranego miejsca pobytu w kraju, a także w sposób bezprawny utrudniać postępowania karnego.