Gripeny mają być wkładem Szwecji w zintegrowaną obronę powietrzną i przeciwrakietową NATO na flance wschodniej. Myśliwce mają zapewnić - jak czytamy w komunikacie „ochronę i bezpieczeństwo” pomocy wojskowej i cywilnej, która trafia na Ukrainę. 

- W ciągu ostatnich czterech lat uczyniliśmy priorytetem współpracę z państwami nordyckimi i bałtyckimi oraz z Polską. Po raz drugi szwedzkie myśliwce będą brać udział w nadzorze przestrzeni powietrznej nad Polską i ochronie przestrzeni powietrznej NATO oraz zapewnieniu dostawy kluczowego wsparcia dla Ukrainy. Wraz z naszymi przyjaciółmi i sojusznikami w NATO, wzmacniamy bezpieczeństwo Szwecji, Europy i NATO – oświadczył premier Szwecji Ulf Kristersson. 

Czytaj więcej

NATO nie zawsze odpowie Rosji „wet za wet”. Mark Rutte: Nie zawsze ujawnimy odpowiedź

- Szwedzkie i euroatlantyckie bezpieczeństwo jest budowane wspólnie z naszymi sojusznikami. Dostarczając Gripeny wnosimy wkład w obronę NATO i sojuszniczej przestrzeni powietrznej wzdłuż flanki wschodniej, wzmacniamy bezpieczeństwo Szwecji i naszych sojuszników i zabezpieczamy dalsze wsparcie dla Ukrainy, co jest nadrzędnym celem naszej polityki zagranicznej. Polska jest kluczowym ogniwem w łańcuchu dostaw pomocy dla Ukrainy i szwedzki wkład pokazuje, że jesteśmy przygotowani na wzięcie odpowiedzialności za bezpieczeństwo w naszym sąsiedztwie – stwierdziła z kolei szefowa MSZ Szwecji Maria Malmer Stenergard.

Szwecja została 32. państwem NATO w 2024 roku. Jest ostatnim jak dotąd krajem, który dołączył do Sojuszu.

Więcej informacji wkrótce