Sytuacja miała miejsce 25 września około południa na placu Powstańców Warszawy w centrum stolicy. Według ustaleń „Faktu” kierujący mercedesem Arkadiusz Milik miał na oczach policjantów złamać przepisy ruchu drogowego – przejechać podwójną ciągłą i wyprzedzać na pasach. Interwencja skończyła się wówczas na ostrzeżeniu. 

Policjanci pouczyli Arkadiusza Milika za wykroczenia drogowe

Przejazd Arkadiusza Milika ulicami Warszawy nagrali dziennikarze „Faktu”. Piłkarz miał wjechać swoim autem przed radiowóz, a następnie przekroczyć podwójną linię ciągłą i wyprzedzać na przejściu dla pieszych. Policjanci zatrzymali kierowcę, ale nie dostał on mandatu. Później miał on jeszcze przejechać na czerwonym świetle.

Jak wyjaśnił wtedy dziennikowi rzecznik Komendanta Rejonowego Policji Warszawa Śródmieście, funkcjonariusze nie zawsze muszą karać za wykroczenia.  – Policjanci zauważyli wykroczenie, podjęli interwencję i zastosowali wobec kierowcy art. 41 kodeksu wykroczeń, czyli zwrócili mu uwagę – powiedział podkom. Jakub Pacyniak.

Czytaj więcej

Policjanci z Archiwum X wyjaśnili sprawę brutalnego zabójstwa sprzed 16 lat

Zwrot akcji w sprawie Arkadiusza Milika. Będą „dalsze czynności”

Po przeanalizowaniu dokumentacji Komendant Rejonowy Policji Warszawa Śródmieście zdecydował jednak, że sprawa będzie miała ciąg dalszy. – W związku z zachowaniem na drodze kierowcy osobowego Mercedesa, do którego doszło 25 września podjęto decyzję o przeprowadzeniu dalszych czynności w sprawie wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w ruchu drogowym. Zgromadzony materiał będzie podstawą do skierowania do właściwego sądu wniosku o ukaranie kierowcy – poinformował podkom. Jakub Pacyniak, rzecznik prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa Śródmieście.

Co grozi Arkadiuszowi Milikowi? Konsekwencje mogą być surowe

Za tego rodzaju wykroczenia grożą poważne konsekwencje. Za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych taryfikator przewiduje 1500 zł mandatu i 15 punktów karnych. Za przejechanie podwójnej linii ciągłej jest to 200 zł mandatu i 5 punktów karnych. Natomiast w przypadku przejazdu na czerwonym świetle trzeba się liczyć z karą w wysokości 500 zł i 15 punktami.

Jeśli wniosek do sądu obejmie wszystkie trzy wykroczenia, Arkadiusz Milik może zebrać łącznie aż 35 punktów karnych, co jest równoznaczne z utratą prawa jazdy i koniecznością ponownego zdawania egzaminu. Redakcja „Faktu” próbuje uzyskać komentarz piłkarza w tej sprawie, jednak na razie nie udało się z nim skontaktować.