Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek na platformie X, że rozpoczęła się operacja sprowadzenia Piotra Moczulskiego z Filipin do Polski. Jak przekazał, samolot z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze.

„Rozpoczęliśmy operację powrotu z Filipin do Polski Pana Piotra Moczulskiego. Samolot wraz z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze. Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju” – napisał szef MON.

Piotr Moczulski od dwóch lat przebywał w filipińskim szpitalu

Piotr Moczulski wyjechał na Filipiny na wakacje. 18 kwietnia 2024 roku uczestniczył w wypadku komunikacyjnym. Jechał skuterem wraz z kolegą, gdy doszło do czołowego zderzenia z miejscowym kierowcą.

Czytaj więcej

Polak utknął w szpitalu na Filipinach. Rodzina walczy o jego powrót do kraju

Ze względu na trudny teren pomoc dotarła z opóźnieniem. Mężczyzna przez około dwie godziny czekał na karetkę bez dostępu do tlenu. W wyniku wypadku doznał licznych obrażeń wewnętrznych i obrzęku mózgu.

Początkowo przebywał w śpiączce. Po wybudzeniu lekarze określili jego stan jako wegetatywny. Mężczyzna przebywał w szpitalu Chong Hua w Cebu City.

Rodzina zwracała jednak uwagę na pojawiające się u niego oznaki świadomości – między innymi płacz, śmiech czy otwieranie oczu.

Transport do Polski był ogromnym wyzwaniem

Sprowadzenie Piotra Moczulskiego do Polski przez długi czas było problemem zarówno organizacyjnym, jak i finansowym. Stan zdrowia mężczyzny wykluczał transport komercyjnym samolotem. Konieczne było wykorzystanie specjalistycznego odrzutowca medycznego.

Jeszcze w czerwcu rodzina informowała, że koszt takiego transportu może wynieść około 270 tys. euro, czyli ponad milion złotych. Jednocześnie dwuletni pobyt w filipińskim szpitalu wygenerował rachunki przekraczające 300 tys. zł, a zadłużenie wobec placówki sięgało około 400 tys. zł.

Rodzina prowadziła internetową zbiórkę, prosząc o pomoc w pokryciu kosztów leczenia, opieki i transportu do Polski.

Czytaj więcej

Wpłaciłeś na zbiórkę Łatwoganga? Możesz skorzystać z podatkowej ulgi

Samolot z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze

Jak informował kilka dni temu „Fakt”, przed transportem Piotr Moczulski miał przejść w filipińskim szpitalu serię badań. Lekarze sprawdzali m.in. wydolność oddechową, reakcję organizmu na zmianę wysokości oraz ciśnienie. Wyniki miały pomóc w przygotowaniu dokumentacji i doborze leków na czas lotu.

W dniu transportu pacjent ma zostać przewieziony karetką bezpośrednio na płytę lotniska. Po przylocie do Polski ma zostać przejęty przez polski ambulans i przewieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Białymstoku.

Dalszym wyzwaniem pozostanie zapewnienie mu odpowiedniej opieki, znalezienie docelowego ośrodka oraz organizacja rehabilitacji.

Koszty leczenia w Filipinach ma pokryć Fundacja Siepomaga

W ostatnich dniach udało się również rozwiązać kwestię zadłużenia wobec filipińskiego szpitala. Według informacji przekazywanych przez media koszty leczenia ma pokryć Fundacja Siepomaga, a środki z internetowej zbiórki mają zostać przekazane placówce po przyjeździe Piotra Moczulskiego do Polski.

Zbiórka zgromadziła ponad 2 mln zł. Tomasz Moczulski, brat Piotra, zobowiązał się wcześniej do uregulowania rachunków podczas wizyty w Cebu. Gwarancję podpisał w obecności przedstawicieli szpitala i polskiego konsula honorowego.