Wybory parlamentarne na Węgrzech odbiły się tak dużym echem nad Wisłą, że można mieć wrażenie, jakby miały dla Polski kluczowe znaczenie. I mają. Zmiana rządów na Węgrzech daje Polsce szansę na odblokowanie miliardów euro.
Czytaj więcej
Zapaść węgierskiej gospodarki jest główną przyczyną spektakularnej porażki wyborczej Viktora Orbána. Nowy rząd Pétera Magyara staje przed zadaniem...
Zmiana władzy na Węgrzech wpłynie na bezpieczeństwo Polski, UE, Ukrainy i regionu
– Zwrot dwóch mld zł z europejskich pieniędzy na rzecz polskiego wojska – teraz to staje się chyba już bardzo realne. Myślę, że niedługo będzie zmiana tej decyzji na poziomie europejskim, jak już tylko będzie nowy rząd (na Węgrzech – red.), liczymy na szybki transfer tych środków i ich zagospodarowanie – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej. Również nasi ukraińscy sąsiedzi mogą czuć się bezpieczniej po zmianie władzy na Węgrzech. – To premier Orbán zablokował 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy. Ze względu na skomplikowaną politykę USA wobec Ukrainy, ta pożyczka może przeważyć o losie tej wojny i bezpieczeństwie naszego regionu, szczególnie Polski – mówił przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech premier Donald Tusk. Oczekiwania większości państw UE są takie, że teraz te środki będą odblokowane.
Czy nowy węgierski rząd, pozbawiony wpływów rosyjskich, zwiększy bezpieczeństwo Polski i regionu? Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy już zniosło wcześniejsze zalecenie dotyczące unikania podróży na Węgry. Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha podkreśla, że Ukraina jest gotowa do pracy nad poprawą relacji z Budapesztem. A szef polskiego MON wprost zapowiedział, że zmiana władzy na Węgrzech oznacza „zmianę na lepsze pod względem bezpieczeństwa Polski”. – Na pewno też pod względem wektorów bezpieczeństwa. Dzisiaj one ewidentnie w wykonaniu premiera Orbána nie były zwrócone w stronę Warszawy, Brukseli czy innych stolic europejskich, były zwrócone bardziej w stronę Moskwy – dodał Kosiniak-Kamysz.
Radości z wyników wyborów na Węgrzech nie krył też marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Lider Nowej Lewicy wyraził radość, że nowy węgierski premier zapowiedział pierwszą zagraniczną wizytę w Warszawie oraz uderzył w Karola Nawrockiego, który w czasie kampanii spotkał się z Orbánem.
Po przegranej Orbána nastroje w PiS jak na stypie
Nie wszyscy w Polsce są zadowoleni z porażki Orbána. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek pogratulował Węgrom wyboru, stwierdzając że demokracja na Węgrzech ma się dobrze, ale dodał, że nie chce zajmować się tamtejszą sytuacją. – Całe lewactwo węgierskie głosowało na Magyara i to jest ich sprawa – powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie.
Partia Jarosława Kaczyńskiego liczyła, że po 16 latach władza na Węgrzech nie zmieni się. W wywiadzie dla węgierskiego, prorządowego portalu „Mandiner” prezes PiS mówił przed wyborami: „Wygrana premiera Viktora Orbána byłaby bardzo ważna dla Węgier, ale też dla Europy”. Kaczyński stwierdził, że jeśli wygra Fidesz: „Mogłaby powstać siła, która zmieniłaby Europę”. Politycy PiS wspierali Orbána i jeździli na Węgry, wyrażając swoje poparcie dla ówczesnego premiera.
Po przegranej Fideszu PiS publicznie zmienił ocenę Orbána. Tobiasz Bocheński na antenie TVN24 powiedział, że polityka wschodnia Viktora Orbána była „absolutnie rozbieżna” z polityką PiS.
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz, już po ogłoszeniu wyniku wyborów odniósł się krytycznie do Orbána, którego jeszcze kilka dni wcześniej popierał w Budapeszcie Karol Nawrocki. „Nagrania rozmów węgierskiego premiera i szefa MSZ z Putinem i Ławrowem ujawnione ostatnio (zdobyte być może przez jeden z wywiadów) są tego wszystkiego egzemplifikacją. Relatywizacja tego na polskiej prawicy antyrosyjskiej była błędem (delikatnie mówiąc). Może przynajmniej lustracja nastanie na Węgrzech i inna polityka archiwalna” – napisał na portalu X Cenckiewicz.
„Tak jak ze zwycięstwa Trumpa 1,5 roku temu, tak z wczorajszej klęski Orbána polska prawica musi wyciągnąć wnioski. Przyczyny tej klęski są złożone, ale najistotniejsze to – w wielkim skrócie – zła sytuacja gospodarcza i zmęczenie 16 latami rządów jednej partii. A to ostatnie zostało spotęgowane przez jednolitość przekazu, przekonanie o własnej nieomylności, arogancję i radykalizm w działaniach i komunikacji części polityków – a w efekcie gigantyczną niechęć już nawet nie na poziomie programu politycznego, a czystych emocji” – pisze poseł PiS Paweł Jabłoński. Z kolei kandydujący z list PiS do Sejmu Paweł Kukiz powiedział wPolsce24.tv: „Jeśli środowiska patriotyczne i niekosmopolityczne nie zbudują w Polsce własnego paktu senackiego i nie dojdą do porozumienia, skończą dokładnie tak, jak na Węgrzech”.
Krzysztof Bosak z Konfederacji, który również był w Budapeszcie przed wyborami, stwierdził w Radiu Wnet, że niekoniecznie dużo teraz zmieni się na Węgrzech: – Kilkanaście lat władzy Orbána i nowa konstytucja pozostawia po sobie wiele instytucjonalnych bezpieczników, które wcale nie tak łatwo będzie nowej władzy rozmontować – powiedział Wicemarszałek Sejmu. W Polsce część sceny politycznej liczy na to, że mimo zmiany władzy, na Węgrzech niewiele się zmieni.
Czytaj więcej
Viktor Orbán nie zabije mnie. Wie, że to by wywołało rewolucję – mówił przed dwoma laty w rozmowie z „Rzeczpospolitą” nowy lider węgierskiej opozyc...
Czy po zmianie władzy Zbigniew Ziobro zostanie ściągnięty do Polski?
Aż 60 proc. ankietowanych uważa, że Węgry powinny wydać Polsce Zbigniewa Ziobro – wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie Radia ZET i opublikowanego w poniedziałek.
Peter Magyar w lutym zapowiedział: „Jeśli po utworzeniu rządu przez partię TISZA (osoby te) nadal będą na Węgrzech, dokonamy ekstradycji pierwszego dnia”.
– Nasz azyl jest uznawany przez wszystkie kraje UE, zgodnie z prawem międzynarodowym. Więc opowiadanie o tym, że Magyar może za pośrednictwem czarodziejskiej różdżki ten azyl zabrać, jest tak samo prawdziwe, jak historie, że można Ziobrę zapakować do bagażnika! – pisze mi jedna z osób mających kontakt ze Zbigniewem Ziobrą. Były minister sprawiedliwości nie jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA) i w przeciwieństwie do Marcina Romanowskiego może poruszać się po innych państwach. „Polska i Europa konserwatywna straciły bardzo ważny bastion” – tak Romanowski skomentował wynik węgierskich wyborów.
W powyborczy poniedziałek Peter Magyar nie był już aż tak stanowczy: „Mogę jedynie zasugerować panom Ziobro i Romanowskiemu, że jeżeli nie mają nic do ukrycia, to powinni udać się do domu".
Czytaj więcej
Większość Polaków opowiada się za wydaniem Zbigniewa Ziobry przez Węgry – wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla Radia ZET. Sześciu na dziesięciu b...
Otoczenie Ziobry było przekonane, że Orbán władzę zachowa. Czy były minister jest już spakowany? – Przeciwnie. Dlaczego? – dostaję informację.
Czy rzeczywiście Ziobro i Romanowski nie mają się czego bać po zmianie władzy na Węgrzech?
– Nic się nie dzieje, bo nie został nawet wydany ENA dla Ziobry. Tylko w Polsce można go poszukiwać. Teraz wciąż może tam siedzieć. Obrońcy Romanowskiego podważają jego wniosek ENA – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” były minister sprawiedliwości, który prosi o anonimowość. Mecenas dodaje, że mimo jego niechęci do Ziobry, »były minister nie musi się pakować i może czuć się bezpiecznie«, bo nie ma teraz możliwości go ściągnąć. W poniedziałek do Sądu Okręgowego w Warszawie ma trafić z prokuratury pismo z pytaniem o termin posiedzenia ws. ENA dla Zbigniewa Ziobry. – Bez niego nie ma podstawy do sprowadzenia Ziobry do kraju – mówi w rozmowie z „Rz” były minister sprawiedliwości. A jeśli już będzie?
– Ziobro pewnie wyjedzie do USA, a stamtąd nie będzie go łatwo ściągnąć nawet po zmianie prezydenta. Pomoc ze Stanów Zjednoczonych w takich sprawach jest zawsze trudna – dodaje.
Z informacji „Rz” wynika, że Ziobro nie zamierza opuścić Węgier w najbliższym czasie, ani wrócić do Polski, a rozważany przez niego inny kraj pobytu to właśnie USA. Były minister wkrótce ma się odnieść do swoich planów na przyszłość na swoim kanale na YouTube.
Czytaj więcej
Peter Magyar był precyzyjny: jeśli Tisza przejmie władzę, ekstradycja posłów PiS Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego nastąpi już pierwszego dn...