Reklama

Czy Minneapolis stanie się punktem zwrotnym dla administracji Donalda Trumpa?

Biały Dom zdał sobie sprawę, że wydarzenia w Minneapolis mogą się stać punktem zwrotnym dla obecnej administracji. Donald Trump nagle zmienił zdanie. Mówi o wielkim śledztwie w sprawie zabicia Alexa Prettiego przez ICE.

Publikacja: 28.01.2026 12:14

Protest przeciwko działaniom służb imigracyjnych w Minneapolis

Protest przeciwko działaniom służb imigracyjnych w Minneapolis

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są społeczne nastroje i opinie dotyczące egzekwowania polityki imigracyjnej w Stanach Zjednoczonych?
  • Jakie zmiany organizacyjne w administracji Trumpa były odpowiedzią na kryzys w Minnesocie?
  • W jaki sposób nagrania i relacje medialne wpłynęły na percepcję działań ICE?

Korespondencja z Nowego Jorku

Śmierć dwóch osób protestujących przeciw obecności Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) w Minneapolis stała się jednym z najpoważniejszych zagrożeń politycznych dla Donalda Trumpa od czasu jego inauguracji. 

37-letni Pretti zginął 24 stycznia. Został postrzelony 10 razy przez funkcjonariuszy ICE, gdy z telefonem w ręku nagrywał ich antyimigracyjne działania w największym mieście stanu Minnesota. 7 stycznia życie w Minneapolis straciła Renee Good. 

Druga śmierć doprowadziła do politycznego wrzenia, krytyka szerzy się i po stronie republikanów. Od weekendu Biały Dom usiłuje opanować skutki tego tragicznego wydarzenia, z dnia na dzień coraz bardziej osłaniając Donalda Trumpa. On sam we wtorek stwierdził: „Chcę zobaczyć bardzo honorowe i uczciwe śledztwo”.

Reklama
Reklama

Donald Trump odcina się od agresywnej retoryki współpracowników, którzy stali się twarzami antyimigracyjnej kampanii

– Nikt tutaj w Białym Domu, włącznie z prezydentem Stanów Zjednoczonych, nie chce, aby Amerykanom działa się krzywda lub by tracili życie na ulicach Ameryki. Pozwólmy, aby fakty powiedziały same za siebie – mówiła w poniedziałek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, próbując wprowadzić dystans między prezydentem Trumpem a pracownikami jego administracji: Stephenem Millerem, zastępcą szefa sztabu, oraz Kristi Noem, sekretarz ds. bezpieczeństwa narodowego, którzy stali się twarzami brutalnej antyimigracyjnej kampanii. 

Czytaj więcej

Znowu szok w Minneapolis. Jak daleko mogą się posunąć służby imigracyjne Trumpa

Oboje określili ofiary „krajowymi terrorystami”, bezpośrednio zagrażającymi życiu funkcjonariuszy ICE, mimo iż nagrania z miejsc zdarzeń przeczą tym oskarżeniom. 

Prezydent Trump wcześniej bez zastrzeżeń powtarzał pełną nieprawdy agresywną retorykę Millera oraz Noem. Winą za śmierć dwojga obywateli amerykańskich obarczył też demokratów z Minnesoty, a w szczególności będącego jego zagorzałym krytykiem gubernatora z Partii Demokratycznej Tima Walza i burmistrza Minneapolis Jacoba Freya, twierdząc, że „podżegają do buntu – swoją pompatyczną, niebezpieczną i arogancką retoryką (przeciwko służbom imigracyjnym - red.)”. 

Jednak już po niedzielnym wywiadzie dla „Wall Street Journal”, w którym Trump powiedział, że „trzeba przeprowadzić śledztwo w sprawie każdej ze strzelanin”, i że „nie lubi strzelanin”, komentatorzy zaczęli dopatrywać się zmiany nastawienia prezydenta.

W poniedziałek, po rozmowie z Freyem i Walzem, którą Trump określił jako „bardzo dobrą”, szef Straży Granicznej Gregory Bovino został odwołany z Minnesoty i zastąpiony Tomem Homanem, ekspertem od uszczelniania granic, który ma współpracować z lokalnymi władzami nad zredukowaniem sił federalnych w Minnesocie oraz przeprowadzeniem niezależnego śledztwa co do zabójstw Prettiego i Good. – Prezydent zgodził się, że obecna sytuacja nie może trwać dalej – powiedział Frey.

Reklama
Reklama

Agresywna polityka antyimigracyjna od początku kariery obecnego prezydenta USA była jego silną stroną, a nawet wyznacznikiem politycznej tożsamości Trumpa. Tragiczne wydarzenia w Minneapolis wydają się jednak być punktem zwrotnym. Jak donoszą amerykańskie media, członkowie administracji obawiają się, że nastroje społeczne odwróciły się przeciwko działaniom administracji prowadzącej brutalne łapanki imigrantów i namówili prezydenta do załagodzenia konfliktu w Minneapolis. 

W Minneapolis od grudnia około 3 tys. funkcjonariuszy federalnych – mimo protestów lokalnych władz – przeczesują okolice w poszukiwaniu imigrantów. Od śmierci Renee Good trwają tam uliczne demonstracje, a protestujący śledzą i rejestrują każdy krok funkcjonariuszy ICE. Amerykanie pikietują też przeciwko ICE na ulicach innych dużych amerykańskich miast takich jak Chicago, San Francisco, Nowy Jork czy Salt Lake City. 

Czytaj więcej

Amerykański papież krytykuje, amerykański prezydent nie reaguje. Donald Trump i jego katolicy

Co Amerykanie sądzą o egzekwowaniu prawa imigracyjnego przez administrację Trumpa? Nawet 39 proc. republikańskich zwolenników prezydenta ma zastrzeżenia

Niedawne sondaże Reutersa wskazują, że wyborcy Partii Demokratycznej nie popierają sposobu egzekwowania prawa imigracyjnego stosowanego przez administrację Trumpa. Także znacząca część republikańskich zwolenników prezydenta (39 proc.) podchodzi do tego z rezerwą, twierdząc, że należy minimalizować szkody, nawet jeśli oznacza to mniejszą liczbę zatrzymań związanych z imigracją. Wśród wyborców niezależnych 73 proc. uznało, że władze powinny priorytetowo traktować ograniczanie szkód. Sondaż YouGov pokazuje, że tylko 20 proc. respondentów uważa, że zastrzelenie Prettiego było uzasadnione.

Rosnąca dezaprobata wobec realizacji flagowej obietnicy wyborczej Trumpa nie wróży nic dobrego dla prezydenta oraz Partii Republikańskiej przed listopadowymi wyborami połówkowymi do Kongresu, gdzie republikanie walczyć będą o zachowanie większości.

Reklama
Reklama
73 proc.

Tylu wyborców niezależnych uważa, że administracja Donalda Trumpa powinna minimalizować szkody związane z polityką antyimigracyjną

Demokraci ze wzmożoną siłą krytykują działania administracji i traktują je jako pilną kwestię w roku wyborczym. – Wyraźnie nie chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa Amerykanom, to brutalizuje obywateli USA i przestrzegających prawa imigrantów – powiedziała senator z Nevady Catherine Cortez Masto w oświadczeniu dotyczącym działań ICE. Przewodniczący demokratycznej mniejszości w Senacie, Chuck Schumer, zagroził zaś, że jego partia zagłosuje w tym tygodniu przeciwko ustawie budżetowej, która przewiduje środki finansowe dla Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, nadzorującego ICE.

Schumer i inni demokratyczni politycy apelują o reformę ICE i CBP (Służby Celnej i Ochrony Granic), w celu ochrony społeczeństwa. – Ta reforma powinna wyjść z Kongresu. Naród nie ufa administracji w tym względzie – powiedział Schumer. Ponad 160 demokratycznych ustawodawców oficjalnie poparło coraz głośniejsze w środowiskach demokratycznych apele o postawienie Kristi Noem w stan impeachmentu. „Kristi Noem powinna zostać natychmiast zwolniona, a jeśli nie, to rozpoczniemy procedurę impeachmentu wobec niej w Izbie Reprezentantów” – napisali demokraci w oświadczeniu. Do apeli o rezygnację Noem natomiast przyłączyła się dwójka prominentnych republikańskich senatorów: Thom Tillis i Lisa Murkowski. 

Niepokój w Partii Republikańskiej. Bunt w Dolinie Krzemowej

Wiralowe nagrania przedstawiające starcia między ciężko uzbrojonymi, zamaskowanymi federalnymi agentami imigracyjnymi a cywilami wywołały niepokój wśród republikańskich polityków, z których wielu już mierzy się z gniewem wyborców z powodu rosnących cen przed listopadowymi wyborami. Choć do tej pory dawali oni przyzwolenie na zakrojone akcje deportacyjne, teraz część domaga się wyjaśnień od administracji Trumpa i przyłącza się do wezwań o rzetelne śledztwo w sprawie zabójstwa. 

Czytaj więcej

Trump chce podstępem wygrać wybory
Reklama
Reklama

– To niezwykle ważne, aby naród amerykański i Kongres lepiej zrozumieli, jak prowadzone jest egzekwowanie prawa imigracyjnego – powiedział kongresman Michael Baumgartner. 

Senator z Luizjany Bill Cassidy stwierdził, że strzelanina w Minneapolis była „niezwykle niepokojąca” oraz że „na szali jest wiarygodność ICE i Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego”. Senator z Alaski Lisa Murkowski powiedziała, że śmierć Prettiego powinna rodzić „poważne pytania” dotyczące adekwatności szkoleń w zakresie egzekwowania prawa imigracyjnego. Senator z Karoliny Północnej Thom Tillis oświadczył, że każdy przedstawiciel administracji, który pochopnie feruje wyroki lub próbuje zablokować śledztwo, wyrządza „ogromną krzywdę narodowi i dziedzictwu prezydentury Donalda Trumpa”.

Natomiast Chris Madel, prawnik z Minneapolis, który startował jako republikański kandydat na gubernatora Minnesoty, powiedział w poniedziałek, że kończy swoją kampanię, bo nie może patrzeć na „odwet” ze strony Partii Republikańskiej wobec jego stanu, opisując działania ICE tam jako „absolutną katastrofę”.

Postrzelenie legalnie uzbrojonego obywatela USA naraziło też administrację Trumpa oraz republikanów na krytykę ze strony Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego (National Rifle Association), będącego od dawna sojusznikiem republikańskich administracji. Tym razem organizacja stanęła po stronie Prettiego. "Każdy pokojowo nastawiony mieszkaniec Minnesoty ma prawo do posiadania i noszenia broni, również podczas uczestnictwa w protestach" – oświadczył oddział Gun Owners z Minnesoty.

Przeciwko agresywnej polityce imigracyjnej prezydenta zbuntowali się też wysoko postawieni pracownicy Doliny Krzemowej, którzy do tej pory stronili od krytykowania administracji Trumpa. Tym razem padły ostre słowa z takich firm jak Google, Microsoft i OpenAI. „To jest absolutnie haniebne. Każda osoba, niezależnie od politycznych przekonań, powinna potępić to” – napisał na X Jeff Dean, główny naukowiec Google w odniesieniu do zabójstwa Prettiego.

Polityka
USA: Kongresmenka Ilhan Omar zaatakowana w Minneapolis
Polityka
Co się dzieje z Donaldem Trumpem? Europejski przywódca wstrząśnięty po spotkaniu w Mar-a-Lago
Polityka
Holandia będzie miała najmłodszego w historii premiera
Polityka
„Nagła zmiana stanowiska” Donalda Trumpa ws. śmierci Alexa Prettiego i Renee Good
Polityka
Zanim padły śmiertelne strzały w Minneapolis. Jak doszło do kryzysu w Minnesocie?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama