Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego Donald Trump chce zmienić sposób przeprowadzania wyborów?
- Jakie obawy ma Trump w kontekście utraty przewagi Republikanów w Kongresie?
- Jakie działania podejmuje Trump, aby wpłynąć na wyniki nadchodzących wyborów?
- Jakie zmiany mogą dotknąć system wyborczy USA i jakie mogą być ich konsekwencje?
- Co wzbudza obawy związane z legalnością głosowania korespondencyjnego według Trumpa?
- W jaki sposób obecna administracja wpływa na polityczne decyzje dotyczące wyborów?
Pięć lat temu prezydent Donald Trump wywierał naciski na republikańskich urzędników, stanowych polityków oraz członków Kongresu, aby „znaleźli” dla niego głosy po przegranych wyborach. Teraz stara się zmienić to, jak przeprowadzane są wybory, zanim jeszcze zostaną oddane głosy.
Prezydent Donald Trump boi się, że jeżeli Demokraci uzyskają przewagę w Kongresie w zbliżających się wyborach połówkowych, wezmą go pod lupę, rozpoczną dochodzenia oraz postawią go w stan oskarżenia. – Musicie wygrać wybory połówkowe, bo jak nie, to znajdą powód, żeby mnie postawić w stan oskarżenia. Rozpoczną procedurę impeachmentu – powiedział prezydent podczas niedawnego spotkania z republikańskimi kongresmenami. Zasugerował nawet pomysł odwołania wyborów, ale stwierdził, że tego nie zrobi, bo „fake news (fałszywe media) okrzyknęłyby go dyktatorem”.
Czytaj więcej
Rok temu republikanie wydawali się mieć wszystko: popularnego prezydenta elekta i zagwarantowaną...
Wybory do Kongresu. Czego obawia się Donald Trump?
Jako prezydent Donald Trump nie ma władzy nad tym, jak przeprowadzane są wybory. To, według Konstytucji, leży w gestii stanowych i lokalnych urzędników, którzy nadzorują głosowania. Trump jednak ignoruje te ograniczenia i sięga po wszelkie możliwe sposoby, aby wpłynąć na wyniki listopadowych wyborów.