Reklama

„Tak, opuszczę Polskę 2050”. Szymon Hołownia liczy szable i grozi opuszczeniem partii

Decyzje, które dzisiaj podejmuje Rada Krajowa mojego ugrupowania doprowadzą do zniszczenia tego ugrupowania - mówił w Polsat News lider Polski 2050 Szymon Hołownia. Zapowiedział, że jeśli sytuacja doprowadzi do „prywatyzacji ugrupowania przez jedną z frakcji”, opuści Polskę 2050 wraz z kilkunastoma posłami.

Publikacja: 26.01.2026 12:52

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Foto: PAP/Tomasz Gzell

– Ta walka o przywództwo, ta agresja, to przekalkowanie (...) wszystkich mechanizmów, które znamy z polaryzacji sceny politycznej, doprowadziły do tego, że ruch rzeczywiście jest w stanie bardzo głębokiego kryzysu – ocenił Hołownia. – Jeżeli będzie sytuacja, w której mamy do czynienia z prywatyzacją ugrupowania przez jedną z frakcji (...) nie widzę innego rozwiązania. Tak, opuszczę Polskę 2050 – powiedział Hołownia, pytany o wybory przewodniczącego partii. 

– Jest ze mną większość rządowa, która (...) efektywnie wynosi 15-16 posłów. Jest przy mnie skupiona grupa posłów, którzy, podobnie jak ja, nie wierzą, że można było ruch dobrych ludzi doprowadzić do tego piekła, które dzisiaj widzimy – mówił Hołownia. – Nie robi się wyborów w trakcie wojny – powiedział.

Czytaj więcej

Propozycja Szymona Hołowni dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Pauliny Hennig-Kloski

Szymon Hołownia mówi o „dwóch możliwościach wyjścia z kryzysu”

Jego zdaniem, w obecnej sytuacji są dwie możliwości wyjścia partii z kryzysu. Pierwszą opcją, którą wymienił, jest „odłożenie, zrestartowanie procesu wyborczego”. - Niektórzy w mojej partii mówią: no tak, ale są święte zasady demokracji, jak dokończymy proces wyborczy, to się skończy wojna. Nie – ta wojna doprowadzi do kolejnej wojny. Trzeba zrestartować ten proces; w czasie wojny nie robi się wyborów, a zwłaszcza w czasie wojny domowej, z którą mamy dzisiaj w tym ugrupowaniu do czynienia – podkreślił.

Czytaj więcej

Konflikt we władzach klubu parlamentarnego Polski 2050. Jest reakcja Szymona Hołowni
Reklama
Reklama

– Druga wersja jest taka – próbuję jakoś z kandydatkami nad tym pracować – doprowadzić do tego, żeby kandydatki umówiły się na współprzewodniczenie tej partii – powiedział Hołownia. Zaznaczył, że nie odnajdzie się „ani w Polsce 2050 Pauliny Hennig-Kloski, ani w Polsce 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz”. - To musi być Polska 2050 Pauliny, Katarzyny, Szymona i wszystkich tych, z którymi idziemy od sześciu lat – powiedział.

Zastrzegł przy tym, że obecnie nie rozważa „żadnego wychodzenia z koalicji” rządzącej. 

Wybory w Polsce 2050. Paulina Hennig-Kloska kontra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz

Rada Krajowa Polski 2050 zadecydowała, że do 31 stycznia zostanie powtórzona druga tura wyborów w partii, w której zmierzą się: Pełczyńska-Nałęcz – minister funduszy i polityki regionalnej oraz Hennig-Kloska – minister klimatu i środowiska. Po raz pierwszy druga tura wyborów w Polsce 2050 odbyła się 12 stycznia. Głosowanie przeprowadzono online, lecz z powodu problemów technicznych zostało ono unieważnione.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Szymon Hołownia chce powtórki całych wyborów na przewodniczącego Polski 2050

O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni w pierwszej turze wyborów ubiegało się pięcioro jej członków – oprócz Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski byli to także parlamentarzyści – Ryszard Petru, Joanna Mucha i Rafał Kasprzyk. Hołownia, obecny lider i założyciel Polski 2050, we wrześniu poinformował, że nie będzie ponownie ubiegał się o funkcję przewodniczącego partii. Później ogłosił, że stara się o funkcję Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców. Ostatecznie na stanowisko to został wybrany były prezydent Iraku – Barham Ahmed Salih.


Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż: Karol Nawrocki zaczyna tracić zaufanie Polaków
Polityka
Trump umniejszał żołnierzom walczącym w Afganistanie. Nawrocki: Nie myślał o Polakach
Polityka
Miliard dolarów za udział w Radzie Pokoju? Jarosław Kaczyński: Nie jesteśmy biedni
Polityka
Nieoficjalnie: Karol Nawrocki z ofertą dla Donalda Trumpa. Chodzi o Radę Pokoju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama