Reklama

Trump obraził polskich żołnierzy walczących w Afganistanie? Przydacz: To nie może ich dotyczyć

„Krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza” – stwierdził szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, odnosząc się do słów Donalda Trumpa. Prezydent USA stwierdził wcześniej, że sojusznicy USA w NATO walczyli w Afganistanie, ale ich żołnierze „trzymali się z dala od linii frontu”.

Publikacja: 23.01.2026 21:16

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz

Foto: PAP/Piotr Nowak

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były zarzuty Donalda Trumpa dotyczące europejskich sojuszników w Afganistanie?
  • Jak Marcin Przydacz zareagował na słowa Donalda Trumpa o polskich żołnierzach?
  • Dlaczego krytyka postawy niektórych państw europejskich nie dotyczy polskiego wojska?
  • Jakie były reakcje polskich polityków na komentarze Donalda Trumpa?
  • Jakie wspomnienia z Afganistanu przywołują Donald Tusk i Radosław Sikorski?

Donald Trump w rozmowie z Fox Business powiedział, że nie przekonuje go argument o tym, że europejscy sojusznicy wsparli USA w czasie interwencji w AfganistanieDo sprawy odniósł się teraz Marcin Przydacz. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej jest zdania, że wypowiedź ta nie dotyczyła polskich żołnierzy. 

Czytaj więcej

Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiada Donaldowi Trumpowi: Polska życiem żołnierzy dała dowód lojalności

Marcin Przydacz: Trump mówił pięknie o duchu, odwadze i sprawności polskich żołnierzy

– Zrobili to. Trzymali się trochę z tyłu, z dala od frontu – stwierdził Donald Trump, mówiąc o europejskich sojusznikach, którzy wsparli USA w czasie interwencji w Afganistanie. Zgodnie z zasadą zbiorowej obrony NATO, zapisaną w artykule 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, atak na jedno państwo członkowskie jest uznawany za atak na cały Sojusz. Artykuł ten został uruchomiony tylko raz w historii NATO – po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 r. w Stanach Zjednoczonych. W konsekwencji państwa sojusznicze wzięły udział w wieloletnich działaniach wojennych właśnie w Afganistanie.

Wcześniej – w czasie przemówienia wygłoszonego na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos – prezydent USA wyrażał wątpliwość, czy sojusznicy USA z NATO przyszliby Stanom Zjednoczonym na pomoc, choć – jak zapewniał – Stany Zjednoczone są lojalnym sojusznikiem. W czwartek, w serwisie Truth Social, Trump znów zakwestionował zaś solidarność sojuszników z NATO, pisząc: „może powinniśmy przetestować NATO: przywołać artykuł 5 i zmusić NATO, aby przybyło tu i chroniło naszą południową granicę przed dalszą inwazją nielegalnych imigrantów, uwalniając dużą liczbę patroli straży granicznej do realizacji innych zadań”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Marek Kozubal: Afgańskie piekło. Prezydent Donald Trump nie ma szacunku dla swoich żołnierzy

Sprawę skomentował między innymi Marcin Przydacz. Polscy żołnierze wielokrotnie udowadniali, że służbę dla Ojczyzny mają głęboko w sercach. Wykazywali się odwagą i poświęceniem w wielu miejscach, na całym świecie” – stwierdził polityk we wpisie opublikowanym w serwisie X. 

Jak zaznaczył Przydacz, „prezydent USA D. Trump podczas ostatniej rozmowy z Prezydentem K. Nawrockim mówił pięknie o ich duchu, odwadze, sprawności i determinacji”. „Nazywał ich »great warriors« a samą Polskę »modelowym sojusznikiem«. Wtedy, gdy inni wykazywali się koniunkturalizmem i opieszałością, Polska wypełniała swoje zobowiązania sojusznicze” – dodał.

Zdaniem Przydacza „krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza”. „A próba wykorzystywania tej tematyki do ataku na Prezydenta RP – Zwierzchnika Sił Zbrojnych jest zachowaniem niegodnym i cynicznym. Zwłaszcza kiedy robią to ministrowie Rządu Rzeczypospolitej” – ocenił szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

Czytaj więcej

Brytyjczycy ostro o słowach Trumpa ws. wojny w Afganistanie. „Unikał służby, jak śmie?”

Tusk i Sikorski oburzeni wypowiedzią Trumpa ws. wojny w Afganistanie 

Do sprawy odnieśli się także premier Donald Tusk i szef MSZ Radosław Sikorski. 

Reklama
Reklama

"22 grudnia 2011 r. w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi” – napisał premier na platformie X.

„Znam Afganistan z młodości. Byłem tam także jako szef MON i MSZ. Prowincja Ghazni, gdzie służył nasz kontyngent, na pusztuńskim południu, była frontowa, 7/10 na afgańskiej skali trudności i niebezpieczeństw. Nikt nie ma prawa drwić ze służby naszych żołnierzy” – podkreślił natomiast Radosław Sikorski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Koniec sporu o ambasadorów? Bogdan Klich może zamienić USA na inny kraj
Polityka
Polska 2050 dzieli się na trzy części, trwa ocieplenie na linii Tusk–Nawrocki
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiada Donaldowi Trumpowi: Polska życiem żołnierzy dała dowód lojalności
Polityka
Propozycja Szymona Hołowni dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Pauliny Hennig-Kloski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama