Reklama

Tusk o zaproszeniu Nawrockiego do Rady Pokoju: Nikomu nie damy się rozegrać

Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta potwierdził, że Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie do Rady Pokoju, organizowanej przez Donalda Trumpa. Szef polskiego rządu, że przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm.

Publikacja: 19.01.2026 18:45

Wrzesień 2025. Delegacja Polski opuszcza Biały Dom ze zdjęciem podpisanym przez Trumpa, przedstawiaj

Wrzesień 2025. Delegacja Polski opuszcza Biały Dom ze zdjęciem podpisanym przez Trumpa, przedstawiającym spotkanie prezydentów USA i Polski w Gabinecie Owalnym w Waszyngtonie

Foto: PAP/Newscom, Aaron Schwartz

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Na czym polega nowa inicjatywa Donalda Trumpa związana z Radą Pokoju?
  • Jakie kroki musi podjąć Polska, aby dołączyć do organizacji międzynarodowej?
  • Jaka jest cena stałego członkostwa w Radzie Pokoju?
  • Kto otrzymał zaproszenia do dołączenia do Rady Pokoju?

Donald Trump ogłosił utworzenie Rady Pokoju. Początkowo organ ten miał nadzorować odbudowę Strefy Gazy, demilitaryzację Hamasu i zapewnienie stabilności na Bliskim Wschodzie, ale obecnie przybrał on  formę globalnego zgromadzenia. Tak wynika z projektu karty założycielskiej, do którego dostęp miały agencje Reuters i Bloomberg.

Z karty wynika, że projekt oficjalnie rozpocznie się po zatwierdzeniu przez trzy państwa. Trump powiedział w niedawnym wywiadzie dla agencji Reuters, że Rada Pokoju zajmie się innymi konfliktami po rozwiązaniu konfliktu w Strefie Gazy, gdzie od początku październikowego rozejmu w wyniku izraelskich ostrzałów zginęły 464 osoby, według Ministerstwa Zdrowia Gazy.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Donald Trump pyta, „dlaczego w ogóle Dania ma prawo własności do Grenlandii”

Miliard dolarów za miejsce w Radzie Pokoju

Prezydent USA Donald Trump określił cenę, jaką kraje muszą zapłacić za stałe miejsce w Radzie Pokoju  na miliard dolarów.

Reklama
Reklama

Przedstawiciel Białego Domu powiedział agencji Bloomberg, pod warunkiem zachowania anonimowości, że kraje mogą bezpłatnie dołączyć do Rady Pokoju na trzy lata, ale ich pozostanie w komitecie będzie zależało od Trumpa. Jeśli kraje wpłacą miliard dolarów w pierwszym roku projektu, otrzymają gwarancję stałego członkostwa. Dodał, że pieniądze te zostaną przeznaczone na odbudowę Strefy Gazy.

Trump będzie miał prawo decydować o tym, kto aspiruje do członkostwa w klubie oraz kiedy i gdzie będą odbywać się ich spotkania i głosowania.  Będzie on również miał rozstrzygający głos w decyzjach rady, opisanej w projekcie jako podmiot, którego celem jest „promowanie stabilności, przywracanie niezawodnych i legalnych rządów oraz zapewnienie trwałego pokoju na obszarach dotkniętych lub zagrożonych konfliktem”.

Czytaj więcej

Jacek Sasin o Grenlandii: Nie egzaltować się, że jakiś mały kraj ma problemy

Kancelaria Prezydenta potwierdza zaproszenie dla Nawrockiego

Kancelaria Prezydenta w osobie Marcina Przydacza potwierdziła zaproszenie dla Karola Nawrockiego, nie podano jednak, czy głowa państwa je przyjmie. Przydacz zauważył, że do gremium zaproszono też osoby, z którymi prezydentowi RP zdecydowanie nie po drodze, takie jak przywódca Rosji. 

– Mamy tutaj skrajnie różną ocenę i opinię o sytuacji międzynarodowej. Myślę, że skrajnie różne cele co do polityki międzynarodowej - podkreślił Przydacz, dodając jednak, że „w dyplomacji nigdy nie jest tak, że można rozmawiać tylko z tymi, z którymi się w stu procentach zgadza”.

Przydacz dodał, że jako pierwsza decyzję prezydenta pozna administracja Donalda Trumpa, ale już w najbliższym czasie kwestia zaproszenia „będzie przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Grenlandia, cła i NATO. Jak Donald Trump rozbija Zachód

Tusk reaguje na zaproszenie Trumpa 

Na gest Donalda Trumpa zareagował premier. Donald Tusk napisał na X, że „przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm”.

Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać” – zapewnił premier. 

Kto otrzymał zaproszenie do Rady Pokoju?

Rada Pokoju obejmuje już prominentnych członków z USA i Wielkiej Brytanii, w tym sekretarza stanu Marco Rubio, specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa, Jareda Kushnera (zięcia Trumpa) oraz byłego premiera Tony'ego Blaira. Powołano też zarząd z udziałem szefa MSZ Turcji Hakana Fidana, a na miejscu w Gazie ma działać bułgarski dyplomata Nikołaj Mładenow.

Trump wysłał zaproszenia do liderów z różnych państw, w tym Viktora Orbána z Węgier – który już poinformował, że je przyjmuje,  przywódcy Rosji Władimira Putina, prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğan. Wśród przywódców, którzy otrzymali zaproszenie, są też król Jordanii Abdullah i premier Pakistanu Shehbaz Sharif. Giorgia Meloni, premier Włoch, która także ogłosiła zamiar przystąpienia, podobnie jak Mark Carney, premier Kanady.

Reklama
Reklama

Do Rady Pokoju zaproszony też został białoruski dyktator Aleksander Łukaszenko, który według białoruskiego MSZ zaproszenie przyjął, „mając nadzieję, że organizacja ta rozszerzy swój zakres i uprawnienia daleko poza mandat zaproponowany w inicjatywie”.

Bloomberg: Macron zamierza odrzucić zaproszenie 

Prezydent Emmanuel Macron nie planuje przyjąć zaproszenia prezydenta USA Donalda Trumpa do dołączenia do proponowanej Rady Pokoju, jak donosi osoba bliska francuskiemu przywódcy.

Według Bloomberga Francja podchodzi do inicjatywy Trumpa sceptycznie i nie uważa jej za poważny ani prawowity format międzynarodowy.

Pałac Elizejski obawia się, że taka struktura mogłaby podważyć rolę Organizacji Narodów Zjednoczonych i istniejące mechanizmy rozwiązywania konfliktów.

Reklama
Reklama
Polityka
Kreml: Władimir Putin został zaproszony do Rady Pokoju
Polityka
Nieoficjalnie: Donald Trump pyta, „dlaczego w ogóle Dania ma prawo własności do Grenlandii”
Polityka
Cypr szantażowany przez Rosję przewodniczy Unii Europejskiej
Polityka
Odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Europejskiej. Chodzi o działania Trumpa
Polityka
Niemieccy żołnierze opuścili Grenlandię. Byli tam 44 godziny
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama