Niemal w wigilię pierwszej rocznicy swej drugiej kadencji Donald Trump zagroził karnymi cłami europejskim krajom, które zdecydowały o wysłaniu symbolicznej liczby żołnierzy na Grenlandię (odpowiadając na prośbę Danii o okazanie jej solidarności). W ten sposób prezydent Stanów Zjednoczonych o kolejny stopień eskaluje kryzys grenlandzki, prowadząc nie tylko do zachwiania obecnego porządku międzynarodowego, ale też rozbicia Zachodu, NATO i Unii Europejskiej.
Donald Trump stawia państwa europejskie przed dramatycznym wyborem
Jeszcze przed sobotnią deklaracją Trumpa o możliwości obłożenia 10-proc. cłami ośmiu krajów europejskich, sojusz znalazł się w bezprecedensowej sytuacji. Oto bowiem jeden kraj NATO, będący jego absolutnym filarem, czyli USA, wysuwa roszczenia terytorialne wobec wyspy, która jest autonomiczną częścią innego państwa sojuszniczego – Danii.
Pozostałe kraje NATO – w tej liczbie również Polska – postawione zostały w sytuacji, z której nie ma dobrego wyjścia. Gdyby nie okazały solidarności rządowi w Kopenhadze, wzajemna lojalność państw ległaby w gruzach. Ale scenariusz, w którym państwa europejskie wysłałyby wojska, by – przy najgorszym obrocie wypadków – walczyć z armią Stanów Zjednoczonych, również nie wygląda poważnie. Część krajów więc postanowiło okazać symboliczną solidarność i wysłać symboliczną liczbę żołnierzy.
Czytaj więcej
– W sprawie Grenlandii Europa powinna zachować wstrzemięźliwość. Bo po co wkładać palce między dr...