Reklama

Michał Szułdrzyński: Grenlandia, cła i NATO. Jak Donald Trump rozbija Zachód

Europa staje przed wyborem między wzajemną solidarnością a konfliktem z USA, które są gwarantem naszego bezpieczeństwa. Dotychczasowy porządek światowy, który dał nam szansę rozwoju, właśnie się rozpada. Polska musi pilnie określić swoje miejsce.

Publikacja: 18.01.2026 15:38

Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS/Nathan Howard

Niemal w wigilię pierwszej rocznicy swej drugiej kadencji Donald Trump zagroził karnymi cłami europejskim krajom, które zdecydowały o wysłaniu symbolicznej liczby żołnierzy na Grenlandię (odpowiadając na prośbę Danii o okazanie jej solidarności). W ten sposób prezydent Stanów Zjednoczonych o kolejny stopień eskaluje kryzys grenlandzki, prowadząc nie tylko do zachwiania obecnego porządku międzynarodowego, ale też rozbicia Zachodu, NATO i Unii Europejskiej.

Reklama
Reklama

Donald Trump stawia państwa europejskie przed dramatycznym wyborem

Jeszcze przed sobotnią deklaracją Trumpa o możliwości obłożenia 10-proc. cłami ośmiu krajów europejskich, sojusz znalazł się w bezprecedensowej sytuacji. Oto bowiem jeden kraj NATO, będący jego absolutnym filarem, czyli USA, wysuwa roszczenia terytorialne wobec wyspy, która jest autonomiczną częścią innego państwa sojuszniczego – Danii.

Foto: PAP/ Reuters

Pozostałe kraje NATO – w tej liczbie również Polska – postawione zostały w sytuacji, z której nie ma dobrego wyjścia. Gdyby nie okazały solidarności rządowi w Kopenhadze, wzajemna lojalność państw ległaby w gruzach. Ale scenariusz, w którym państwa europejskie wysłałyby wojska, by – przy najgorszym obrocie wypadków – walczyć z armią Stanów Zjednoczonych, również nie wygląda poważnie. Część krajów więc postanowiło okazać symboliczną solidarność i wysłać symboliczną liczbę żołnierzy.

Czytaj więcej

Prof. Lewicki: Grenlandia? USA nie chodzi o bogactwa naturalne ani zdobycz terytorialną
Reklama
Reklama

Polska – jak ogłosił w zeszłym tygodniu Donald Tusk – nie planuje wysłania żadnych wojsk. Sytuacja jest dla nas problematyczna, wręcz dramatyczna – chcemy, by w przypadku zagrożenia ze strony Rosji pozostali sojusznicy okazali nam solidarność, ale równocześnie nie możemy sobie pozwolić na stanięcie w otwartym, wręcz militarnym, konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi. I te polskie obawy się w sobotę zmaterializowały, gdy Trump wypowiedział wojnę handlową krajom, które wykonały gest solidarności wobec Danii i Grenlandii.

Alarm dla Polski. Elity polityczne powinny szukać odpowiedzi na pytanie o miejsce Polski na nowej mapie bezpieczeństwa

I właśnie w ten sposób Trump rozbija Europę. Dopiero co Komisja Europejska wynegocjowała umowę handlową ze Stanami Zjednoczonymi, ustalającą warunki celne, a tu już prezydent USA ogłasza dodatkowe cła – również na państwa objęte poprzednią umową. Liczy, że będą się z nim dogadywać indywidualnie. Bo woli – co ciekawe, tak samo jak Władimir Putin – rozmawiać z każdym krajem UE osobno, niż negocjować z całym blokiem. Ani kluczenie, ani pójście na konflikt z Waszyngtonem, nie jest dziś dobrym rozwiązaniem. Z pewnością możemy dziś próbować ocalić polityczną jedność Europy.

Ale bez wątpienia tuż przed pierwszą rocznicą zaprzysiężenia Donalda Trumpa, widzimy, że nic już nie będzie takie jak wcześniej. Dawny porządek, który przez trzy i pół dekady gwarantował Polsce bezpieczeństwo i jedną na kilkaset lat szansę nieprawdopodobnego rozwoju – z którego jesteśmy tak dumni – właśnie ustępuje rywalizacji mocarstw, w której Stany Zjednoczone nie wahają się szantażować sojuszników, by zapewnić sobie strategiczną przewagę nad Chinami i Rosją (z tą ostatnią chcą się zresztą jak najszybciej dogadać). Zamiast politycznego konfliktu dziś należy oczekiwać od polskich elit raczej prób odpowiedzi na pytanie o rolę Polski na tej nowej mapie bezpieczeństwa.

Foto: Paweł Krupecki

Komentarze
Estera Flieger: MAGA dyletant. Nie jesteśmy skazani na tzw. realizm
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Port Haller – wielki projekt PiS czy próba patriotycznego szantażu?
Komentarze
Rusłan Szoszyn: Kto nie chce pokoju w Ukrainie? Donald Trump puka do złych drzwi
Komentarze
Jędrzej Bielecki: USA chcą Grenlandii. Polsce zaczyna być nie po drodze z Donaldem Trumpem
Komentarze
Bogusław Chrabota: Zbigniew Ziobro rozpętuje z Węgier polską wojnę domową
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama