Reklama

Jacek Sasin o Grenlandii: Nie egzaltować się, że jakiś mały kraj ma problemy

Stany Zjednoczone są krajem przewidywalnym, szanującym zasady. Dywagacje o najeździe militarnym USA na Danię czy Grenlandię można włożyć między bajki - mówił w rozmowie z TVN24 były minister aktywów państwowych i wicepremier w rządzie PiS Jacek Sasin.

Publikacja: 19.01.2026 07:58

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Jacek Sasin uważa, że reakcje europejskich państw na działania USA są nieadekwatne?
  • Jakie stanowisko zajmuje Jacek Sasin wobec roli USA jako gwaranta bezpieczeństwa Europy?
  • Jak zakończą się, zdaniem Sasina, działania europejskich państw ws. Grenlandii?

Sasin był pytany o coraz ostrzejszy konflikt między USA a Europą ws. przyszłości Grenlandii. Od początku roku prezydent USA Donald Trump sygnalizuje, że Stany Zjednoczone ze względów bezpieczeństwa muszą przejąć kontrolę nad należącą do Danii Grenlandią (to autonomiczne terytorium zależne Danii). W weekend Trump zapowiedział nałożenie 10-procentowych ceł na grupę europejskich krajów (m.in. Danię, a także Francję, Niemcy i Wielką Brytanię), które w ubiegłym tygodniu wysłały żołnierzy na Grenlandię w ramach rekonesansu przed ćwiczeniami wojskowymi, które mają odbyć się na wyspie w tym roku. Przywódcy USA zbiorą się na nadzwyczajnym szczycie w czwartek, by rozmawiać o tym, jak Bruksela powinna zareagować na posunięcia USA. Prezydent Francji Emmanuel Macron proponuje sięgnięcie po tzw. handlową bazookę – Instrument Przeciwdziałania Przymusowi (ACI), co pozwoliłoby uderzyć w dostawców usług z USA, m.in. w gigantów cyfrowych zza oceanu. 

Czytaj więcej

Emmanuel Macron odpowiada na cła Donalda Trumpa. UE sięgnie po handlową „bazookę”?

Jacek Sasin: Europa nie będzie bezpieczna bez Stanów Zjednoczonych

– Nerwowe reakcje ze strony pewnych państw europejskich wydają mi się nieadekwatne. To sprawa między dwoma państwami, Danią i USA. Kraje te podjęły ze sobą rozmowy, są w dialogu, padają różnego rodzaju pomysły, jak tę sprawę rozwiązać. I tu nagle okazuje się, że następuje jakieś wzmożenie – skomentował całą sprawę Sasin. 

Polityk PiS przekonywał, że „Stany Zjednoczone są krajem przewidywalnym, szanującym zasady”. – Dywagacje o najeździe militarnym USA na Danię czy Grenlandię można włożyć między bajki – dodał, choć to rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt mówiła w kontekście Grenlandii, że prezydent Stanów Zjednoczonych zawsze ma do dyspozycji amerykańskie siły zbrojne. 

Reklama
Reklama

Europa nigdy nie będzie bezpieczna w dającej się przewidzieć przyszłości bez Stanów Zjednoczonych i musi to brać pod uwagę

Jacek Sasin, poseł PiS

– Dla nas, jako Polski, taka sytuacja nie jest dobra, gdy dochodzi do rozdźwięku między tą częścią Europy, która jest naszym sojusznikiem, a USA, które są gwarantem naszego bezpieczeństwa – kontynuował Sasin. Zauważył przy tym, że „USA zawsze były krajem, który na pierwszym miejscu stawiał swój interes narodowy, interes swojego bezpieczeństwa”. 

W kontekście reakcji Europy na działania USA polityk PiS ocenił, że „uwolnione zostały czasami głęboko skrywane, czasami mniej skrywane nastroje antyamerykańskie”. – Dla Zachodu (Europy – red.) Ameryka jest być może większym wrogiem niż Rosja – dodał z przekąsem. Jednocześnie były wicepremier stwierdził, że „USA są gwarantem bezpieczeństwa Europy od kilku dziesięcioleci, od II wojny światowej”. – Europa nigdy nie będzie bezpieczna w dającej się przewidzieć przyszłości bez Stanów Zjednoczonych i musi to brać pod uwagę. Musi brać pod uwagę, że z USA trzeba się ułożyć, a nie machać szabelką – mówił też oceniając, że wysłanie przez państwa europejskie żołnierzy na Grenlandię ma „drażnić USA”. 

Surowce na Grenlandii

Surowce na Grenlandii

Foto: Infografika PAP

Jacek Sasin o sporze o Grenlandię: Skończy się tak, że Europa podkuli ogon

– Do tego typu sytuacji trzeba podchodzić szukając partnerstwa i porozumienia, a nie eskalując konflikt. A ja mam wrażenie, że Europa poszła w stronę eskalowania konfliktu: pokażemy wujkowi Samowi, jacy jesteśmy silni. Skończy się zapewne tak, że Europa podkuli ogon i schowa się do dziury. Co też nie będzie dobre, bo okażemy słabość. A tę słabość na Kremlu odczytają natychmiast – podsumował. 

– USA są naszym strategicznym sojusznikiem. W obliczu zagrożeń, które generuje Rosja, w naszym interesie jest ścisły sojusz z USA. Musimy na to patrzeć, a nie egzaltować się, że jakiś mały kraj ma jakieś problemy, poczuł się dotknięty, bo go sojusznik źle potraktował – zakończył Sasin. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Reforma PIP nadal w grze. Co zmieniło się po burzy z przełomu roku?
Polityka
Prof. Leszek Balcerowicz: Zamiast happy endu będzie zderzenie ze ścianą
Polityka
Sondaż: To prezydenckie weto ma więcej zwolenników niż przeciwników
Polityka
Sondaż: Co czwarty Polak chce Konfederacji Korony Polskiej w przyszłym Sejmie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama