Czy Szymon Hołownia powróci, by uratować Polskę 2050?
Zgodnie z komunikatem Komisji Wyborczej o następnym terminie głosowania w II turze zdecyduje właśnie Rada Krajowa. Co zdecyduje? Wypytujemy o to polityków partii. – Nie wiem – przyznaje dość bezradnie jeden z naszych informatorów. Opcje są jasne: powtórzenie II tury wyborów w formie elektronicznej lub zmiana trybu głosowania na inny. Część naszych rozmówców spekuluje jednak, że cała historia może zostać wykorzystana przez Szymona Hołownię do... spektakularnego powrotu.
Hołownia w ubiegłym roku poinformował, że rezygnuje z ponownego kandydowania na szefa partii. Przed II turą głosowania wysłał do działaczy list, w którym stwierdził m.in., że kampania wewnętrzna wyniszczyła partię, zamiast ją zbudować. W trakcie posiedzenia Rady może więc dojść do kolejnego przesilenia, a być może i nawet rozłamu na lojalistów związanych z Hołownią i popieraną przez niego kandydatką, Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, a obozem Pauliny Hennig-Kloski i innych polityków ją wspierających, którzy rzucili założycielowi partii rękawicę. Niektórzy z polityków 2050 wskazują jednak, że Hołownia, gdyby tylko chciał, byłby w stanie pogodzić zwaśnione strony.
Kluczowe pytanie brzmi jednak: ile osób z 31-osobowego klubu parlamentarnego popiera Pełczyńską-Nałęcz, a ile Henning-Kloskę? Bo od tego zależą szanse rozłamu. Z rozmów „Rzeczpospolitej” wynika, że grupa tzw. lojalistów to mniej więcej 10-11 osób. Czyli za mało, by w razie ewentualnego rozłamu samodzielnie pozbawić rząd większości sejmowej, szczególnie że w Sejmie dwóch posłów PiS (Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski) trwale nie głosuje ze względu na ucieczkę na Węgry, a KO może liczyć na dwójkę posłów niezrzeszonych: Tomasza Zimocha i Izabelę Bodnar.
Szymon Hołownia w Sejmie
– Proces (wyborczy) został zakłócony, sprawdziliśmy to, mam na to do wglądu dokumentu, że biuro partii dopełniło wszystkich formalności. Została zakupiona odpowiednia liczba slotów na ankiety, które miały zostać wysłane w tym procesie. Tych slotów zostało zakupionych 1000. Powinny móc z naddatkiem obsłużyć tę sytuację tak jak to bywało wcześniej. Tymczasem odnotowano w systemie ponad 20 tys. prób wejść do systemu, udzielenia odpowiedzi. W tej chwili firma, która jest dostawca tego rozwiązania sprawdza jak to się stało, kto za tym stoi. Czy to jest atak DDoS czy to jest atak innego rodzaju. Na stole leży wiarygodność firmy, która tym systemem operuje. Nie pospieszamy ich tutaj, muszą to dokładnie sprawdzić – mówił na konferencji prasowej w Sejmie wicemarszałek i przewodniczący Polski 2050 Szymon Hołownia.
– Kiedy sprawdzą i będziemy wiedzieli to będziemy wiedzieli z czym mamy do czynienia. Jeśli okaże się, że to jest jakiegoś rodzaju ingerencja zewnętrzna (…) to powinniśmy być może poprosić służby państwowe o to, żeby to zweryfikowały – dodał.
Hołownia zapowiedział, że w piątek zbierze się - w formie zdalnej – Rada Krajowa Polski 2050 i zdecyduje czy dojdzie do powtórzenia II tury głosowania, czy powtórzona będzie też I tura. Za tym drugim rozwiązaniem może przemawiać to, że w I turze do głosowania użyto tego samego narzędzia, które zawiodło w II turze.
Na pytanie, czy gdyby doszło do powtórzenia całych wyborów wówczas mógłby rozważyć start w nich, Hołownia odparł: – Nie wiem, nie podjąłem jeszcze tej decyzji, tak jak nie podjąłem jeszcze decyzji z głosowaniem w II turze.
O dalszy rozwój sytuacji pytamy też polityków partii koalicyjnych. Czy Paulina Hennig-Kloska porozumie się z Donaldem Tuskiem, jeśli zostanie szefową Polski 2050? – Nie widzę żadnego problemu – przyznaje jeden z naszych informatorów z okolic rządu. Z Pełczyńską-Nałęcz jest zupełnie inaczej. Tusk – jak twierdzą nasi rozmówcy – szczerze jej nie znosi i nie widzi specjalnie przestrzeni, by z nią współpracować. Dlatego też premier zwleka np. z nominacją dla Pełczyńskiej-Nałęcz na wicepremiera.