Reklama

Interwencja Donalda Trumpa w Wenezueli wywołuje sprzeciw części jego zwolenników

Decyzja prezydenta o wtargnięciu do Wenezueli, schwytaniu jej przywódcy i planach zarządzania krajem, wywołuje mieszane reakcje wśród Amerykanów, również po stronie republikanów.

Publikacja: 06.01.2026 14:17

Protest przeciwko amerykańskiej interwencji wojskowej w Wenezueli na placu Lafayette’a, przed Białym

Protest przeciwko amerykańskiej interwencji wojskowej w Wenezueli na placu Lafayette’a, przed Białym Domem.

Foto: REUTERS/Tyrone Siu

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są reakcje amerykańskie na interwencję Trumpa w Wenezueli?
  • Co wywołało krytykę opozycji w USA wobec decyzji Trumpa?
  • Jakie argumenty przedstawiają demokraci przeciwko militarnej operacji w Wenezueli?
  • Jaki wpływ ma decyzja Trumpa na jego zwolenników i opozycję w Partii Republikańskiej?
  • Dlaczego część konserwatywnych komentatorów i członków Kongresu krytykuje działania administracji Trumpa?

Korespondencja z USA

Ze strony opozycji od razu posypały się słowa krytyki. Demokraci podkreślają brak transparentności w decyzji o wojskowej interwencji w Wenezueli, brak porozumienia z Kongresem, który według Konstytucji powinien wyrazić zgodę na każdą zagraniczną operację wojskową oraz krytykują ingerencję w suwerenny kraj, jako nielegalną i łamiącą międzynarodowe przepisy.

– To, co się wydarzyło, śle niepokojący sygnał innym wpływowym przywódcom na całym świecie, że atakowanie głowy państwa jest akceptowalną polityką rządu USA. Ten atak nie pokazuje siły. To nie jest zdrowa polityka zagraniczna – powiedział demokratyczny senator Andy Kim z New Jersey. 

Amerykański wywiad przeciw Trumpowi

Demokraci podważają również argumenty Donalda Trumpa, których używał dla poparcia  antywenezuelskiej kampanii, dotyczące narkotyków oraz przestępczości gangów zagrażających społeczeństwu amerykańskiemu. Eksperci informują, że fentanyl, który przyczynił się do kryzysu narkotykowego w Ameryce, produkowany jest w Meksyku, przy pomocy składników chemicznych sprowadzanych z Chin.

Reklama
Reklama

Amerykański wywiad wcześniej też podważył argumenty Trumpa, który twierdził, że Maduro wysłał do USA członków gangu Tren de Aragua, stwierdzając, że gang ten nie był kontrolowany przez przywódcę Wenezueli.

Głośny krzyk radości słychać natomiast ze strony licznej społeczności Wenezuelczyków mieszkających na Florydzie, którzy – co zresztą nie dziwi – nie kryją radości ze schwytania znienawidzonego przez nich dyktatora Nicolasa Maduro. Triumfują również entuzjaści Trumpa, a to dlatego, że bezkrytycznie przyjmują jego poczynania. „Nie interesuje ich, czy reklamowany „sukces” rzeczywiście wydarzył się tak, jak twierdzi Trump. Nie obchodzi ich też, jeśli później okaże się, że ma on korupcyjne drugie dno. Świętują plany pokojowe, które nie przynoszą pokoju, oraz umowy handlowe, które nie zwiększają handlu” – czytamy opinię w magazynie „The Atlantic” dotyczącą reakcji zagorzałych zwolenników prezydenta. 

Czytaj więcej

Nicolás Maduro przed sądem w USA. „Jestem niewinny, jestem porządnym człowiekiem”

Jednak i wśród popierających Donalda Trumpa tym razem nie brakło słów krytyki. A to dlatego, że prezydent podporządkował sobie Partię Republikańską, m.in. obiecując, że na pierwszym miejscu postawi Amerykę i jej sprawy, a odejdzie od polityki zagranicznej z czasów George’a W. Busha, która doprowadziła do wieloletnich i kosztownych uwikłań Ameryki w innych krajach. Stąd jego decyzja o interwencji wojskowej w Wenezueli i planach zaangażowania się w zarządzanie tym krajem, nie spodobała się części jego zwolenników.

Tym bardziej, że od miesięcy narzekają oni, że Trump spędza za dużo czasu, próbując doprowadzić do porozumienia między Rosją a Ukrainą oraz angażując się w inne konflikty na świecie, a zbyt mało uwagi poświęca rozwiązaniu problemów amerykańskiej gospodarki.

Zwolennicy MAGA: Afganistan, Irak, a teraz Wenezuela

Trump, który obiecał zakończyć „niekończące się wojny” i zmniejszyć liczbę amerykańskich żołnierzy stacjonujących za granicą, tym razem pozostawił otwartą możliwość wysłania wojsk do Wenezueli. Powiedział, że Stany Zjednoczone „nie boją się obecności wojsk lądowych”, dodając, że administracja planuje utrzymywanie obecności militarnej w tym kraju „w związku z ropą naftową”. – Odbudujemy infrastrukturę naftową. Będziemy nią właściwie zarządzać. We właściwy sposób będziemy zarządzać tym krajem – zapowiadał.

Reklama
Reklama

W swoim podcaście „War Room” Steve Bannon, konserwatywny publicysta, oraz niektórzy z jego gości chwalili sposób przeprowadzenia operacji wojskowej. Jednocześnie jednak zadawali ostre pytania, czy nie jest to „nawiązanie do klęski w Iraku za rządów Busha”. Działania administracji Trumpa spotkały się też z krytyką ze strony młodszych prawicowych influencerów i podcasterów, którzy mają znaczący wpływ na opinie środowiska MAGA. Oni zaś kształtowali swoją tożsamość polityczną, obserwując długotrwałe wojny w Iraku i Afganistanie za administracji Busha i Baracka Obamy oraz nabierając do nich dystansu.

Czytaj więcej

Nie tylko Wenezuela. Komu groził Donald Trump po zatrzymaniu Maduro?

Candace Owens, prawicowa komentatorka i zwolenniczka teorii spiskowych, napisała do swoich 7,5 miliona obserwujących na platformie X, że CIA „zainscenizowała kolejne wrogie przejęcie kraju” na polecenie „globalistycznych psychopatów”. Porównała tę interwencję do działań Stanów Zjednoczonych w Syrii, Afganistanie i Iraku. Laura Loomer, skrajnie prawicowa aktywistka i sojuszniczka Trumpa, która poparła atak na Iran, dołączyła do Tuckera Carlsona i innych osób sprzeciwiających się operacji w Wenezueli, twierdząc, że to „Amerykanie ostatecznie zapłacą za nią cenę”.

Republikańscy kongresmeni nie chcą kolejnej interwencji

W Kongresie zabrzmiały krytyczne głosy wśród ustawodawców republikańskich, którzy już wcześniej zdystansowali się od Trumpa. – To ten sam waszyngtoński scenariusz, którym jesteśmy już śmiertelnie zmęczeni, który nie służy amerykańskiemu społeczeństwu, lecz wielkim korporacjom, bankom i koncernom naftowym – powiedziała kongresmenka Marjorie Taylor Greene z Georgii, która w proteście przeciwko polityce Trumpa kończy karierę w Kongresie.

Czytaj więcej

Irańczycy manifestują, Trump grozi interwencją

– Dlatego mój sprzeciw jest skierowany wobec administracji Trumpa, która prowadziła kampanię pod hasłem Make America Great Again i którą uważaliśmy za stawiającą Amerykę na pierwszym miejscu. Chcę, aby priorytetem była polityka wewnętrzna, pomagająca Amerykanom radzić sobie z kosztami życia po czterech katastrofalnych latach administracji Bidena – powiedziała była kongresmenka, wyrażając opinię części zwolenników Trumpa.

Reklama
Reklama

W przeciwieństwie do okresu poprzedzającego wojnę w Iraku dwie dekady temu, administracja Trumpa podjęła stosunkowo niewiele wysiłków, by przekonać amerykańskie społeczeństwo do użycia siły militarnej w Wenezueli. „WENEZUELA nie dotyczy narkotyków; chodzi o ROPĘ i ZMIANĘ REŻIMU. Nie na to głosowaliśmy” – napisał w mediach społecznościowych kongresmen Thomas Massie z Kentucky. Jest on jednym z trójki republikanów, którzy wsparli rezolucję demokratów w Kongresie mającą na celu ograniczenie prowadzonych przez administrację ataków na łodzie wenezuelskie na Karaibach.

Polityka
Amerykańsko-rosyjskie zaoczne starcie na morzu
Polityka
Donald Trump: Jedynym narodem, którego Chiny i Rosja się boją, są odbudowane przeze mnie USA
Polityka
Donald Trump do republikanów: Jeśli nie wygramy, czeka mnie impeachment
Polityka
Po spotkaniu w Paryżu. Europa nie odda Ukrainy
Polityka
Donald Tusk: gwarancje dla Ukrainy? Nie muszę tłumaczyć jak to ważne dla Polski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama