Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są konsekwencje polityczne i gospodarcze upadku rządu Francji?
- Czy prezydent Emmanuel Macron zdecyduje się na mianowanie nowego premiera?
- Jakie możliwości rozważają francuscy politycy w związku z obecną sytuacją polityczną?
Francuscy parlamentarzyści zdecydowali o nieudzieleniu wotum zaufania rządowi François Bayrou. Trzystu sześćdziesięciu czterech parlamentarzystów zagłosowało za odsunięciem Bayrou od władzy, a 194 go poparło.
We wtorek rano Bayrou złoży dymisję na ręce prezydenta Macrona.
Upadek rządu mniejszościowego zapowiada dalsze pogłębienie się paraliżu politycznego i gospodarczego w jednym z kluczowych państw strefy euro.
Głosowanie nad wotum zaufania odbyło się po debacie, w której premier Bayrou wygłosił przemówienie otwierające, a następnie wypowiedzieli się przedstawiciele wszystkich ugrupowań politycznych. Liderzy opozycji zapowiadali wcześniej twardą postawę i byli zdecydowani na odsunięcie Bayrou od władzy.
Rząd Bayrou upada w krytycznym momencie dla Europy, która potrzebuje jedności wobec wyzwań takich jak wojna Rosji przeciwko Ukrainie, rosnąca dominacja Chin oraz napięcia handlowe z USA. Francja boryka się z poważnym zadłużeniem publicznym, które sięga 113,9 proc. PKB, a deficyt budżetowy jest niemal dwukrotnie wyższy niż limit 3 proc. ustalony przez Unię Europejską.
Czy będą wybory?
Macron i politycy z partii centrowych i konserwatywnych uważają, że przedterminowe wybory nie rozwiążą kryzysu, twierdzą dwa źródła, na które powołuje się Reuters.
Z kolei ich przeprowadzenia domaga się szefowa przodującego w sondażach Zgromadzenia Narodowego, Marine Le Pen.
Według nieoficjalnych informacji prezydent Macron skłania się ku mianowaniu kolejnego premiera – piątego od stycznia 2024 roku – ale nowy premier musiałby stawić czoła temu samemu, nieugiętemu parlamentowi. Podobnie stałoby się z rządem technicznym złożonym z urzędników służby cywilnej.
Macron ma zamiar kontynuować rozmowy z socjalistami, którzy zaproponowali kontrbudżet, m.in. nakładający podatek w wysokości co najmniej 2 proc. na majątek osobisty przekraczający 100 milionów euro i generowałby oszczędności w wysokości 22 miliardów euro, co jednak byłoby trudne do pogodzenia z programem reform probiznesowych prezydentury Macrona.
Narastające napięcia społeczne
Sytuacja polityczna nakłada się na rosnące napięcia społeczne. Ruchy społeczne, m.in. powstałe w internecie, nawołują do "zablokowania wszystkiego" w środę 10 września, natomiast związki zawodowe przygotowują akcje protestacyjne na 18 września w odpowiedzi na planowane cięcia budżetowe. Władze, w tym prezydent Macron, wykluczają rozwiązanie parlamentu, co oznacza dalsze trwanie obecnego kryzysu.
Czytaj więcej
Ledwie osiem miesięcy od zaprzysiężenia upadek kolejnego rządu nad Sekwaną jest właściwie przesądzony.
Po upadku rządu prezydent Emmanuel Macron stoi przed wyzwaniem powołania nowego premiera, co może oznaczać kolejną zmianę szefa rządu i dalszą niepewność polityczną.
Rośnie prawdopodobieństwo, że kolejnym kandydatem na premiera będzie polityk z lewicowej Partii Socjalistycznej (PS). Jednak kandydat taki stanie przed trudnym zadaniem zbudowania kompromisu zarówno z liberalnym blokiem prezydenta Macrona, jak i z prawicową opozycją, które mają odmienne wizje dotyczące m.in. podatków i cięć wydatków. Partie prawicowe, w tym konserwatywni Republikanie, są sceptycznie nastawione do premiera z lewicowych szeregów.
Ostatnie sondaże wskazują, że gdyby doszło do przedterminowych wyborów, władzę we Francji mogłoby przejąć Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, które wraz z sojusznikami zyskałoby 33 proc. głosów. Ugrupowanie prezydenta Macrona, Renaissance – 15 proc.