Reklama

Nawrocki u Trumpa. Czy to zmieni kampanię prezydencką?

Punkt zwrotny, jeśli chodzi o skuteczność - tak oceniają znaczenie polityczne wizyty Karola Nawrockiego w USA rozmówcy ze sztabu PiS. Politycy koalicji rządzącej są dużo bardziej sceptyczni, jeśli chodzi o jej znaczenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecny okres majówki.
Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

Foto: PAP/Łukasz Szeląg

Reklama

Politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, nie ulegają przesadnej euforii w związku z efektami wizyty Karola Nawrockiego w USA. Ale też podkreślają, że to, ich zdaniem, jeden z punktów zwrotnych kampanii przed I turą wyborów prezydenckich. – Zarówno europoseł Adam Bielan, jak i europoseł Piotr Müller wiele tygodni przygotowywali wydarzenia, które dziś zobaczyła Polska – mówi nam jeden z naszych dobrze poinformowanych rozmówców. – Nie chodzi sztabowi bezpośrednio o to, czy i co powiedział nam Donald Trump, ale o to, że Rafał Trzaskowski wielokrotnie w tej kampanii zarzucał Karolowi Nawrockiemu, że nie jest skuteczny, nikogo nie zna i nie będzie potrafił dbać o polskie interesy. Ta wizyta to zmieniła. Obraz z Waszyngtonu sprawia, że Polacy zobaczą w Nawrockim polityka z jeszcze wyższej ligi – podkreśla jeden z naszych informatorów.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama