Reklama

Co Agnieszka Dziemianowicz-Bąk chce osiągnąć, ogłaszając pilotażowy program skrócenia czasu pracy?

Z jednej strony Lewica walczy o swoją pozycję przed rekonstrukcją rządu. Z drugiej zaś, podobnie jak PSL i Platformę Obywatelską, również Lewicę czekają jesienią wybory nowego lidera lub liderki.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk

Foto: PAP/Leszek Szymański

Magdalena Biejat i Adrian Zandberg walczą nie tylko o jak najlepszy wynik w wyborach prezydenckich. Stawką jest również przywództwo na lewicy. I w tym właśnie kontekście warto spojrzeć na decyzję ministerki rodziny, pracy i polityki społecznej: Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiada pilotażowy program skrócenia czasu pracy do czterech dni.

To bardzo ważny dla środowisk lewicowych postulat. I test sprawczości dla Lewicy, która jest w rządzie. Zresztą sprawczością argumentowały swoją decyzję wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, senatorka Anna Górska oraz posłanki Joanna Wicha, Dorota Olko i Daria Gosek-Popiołek, kiedy w październiku zeszłego roku opuszczały Razem. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama