Reklama

Czwarty tydzień protestów w Gruzji. Fala demonstracji nie ustaje

Prezydent Gruzji żąda powtórzenia wyborów parlamentarnych, demonstranci co wieczór zapełniają centrum stolicy, a Zachód wprowadza wciąż nowe sankcje.
Protest w Tbilisi

Protest w Tbilisi

Foto: REUTERS/Irakli Gedenidze

Szefowa państwa Salome Zurabiszwili wezwała faktycznego lidera Gruzji, miliardera Bidzinę Iwaniszwili, by rozpoczął z nią rozmowy o nowych wyborach parlamentarnych. Ich data powinna być podana do 29 grudnia, dnia, w którym powinny zakończyć się pełnomocnictwa prezydenta.

Tyle z wystąpienia Zurabiszwili zrozumiały tysiące Gruzinów uczestniczących w ogromnej manifestacji, na którą przyszła. W trakcie bowiem jej przemowy „nieznani sprawcy” wyrwali kable z generatorów dostarczających prąd i pani prezydent musiała dokończyć wystąpienie przez ręczny megafon. A dźwięk z niego nie docierał do całego, potężnego tłumu.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama