Premier Gruzji Irakli Kobachidze zapowiedział, że Gruzja nie zdecyduje się na otwarcie rozmów akcesyjnych z UE. Jego kraj ten odmówi też przyjęcia dotacji budżetowych UE do końca 2028 r., „gdy Gruzja będzie odpowiednio przygotowana gospodarczo do rozpoczęcia negocjacji, aby stać się członkiem w 2030 r.”
„Odpowiednim sposobem zwracania się do Gruzji nie jest szantaż, lecz szacunek”
W zeszłym miesiącu UE stwierdziła, że proces przystąpienia Gruzji do UE został wstrzymany, ponieważ kraj „cofa się”.
Kobachidze powiedział, że decyzja gruzińskiego rządu ma na celu pokazanie „europejskim politykom i biurokratom, całkowicie pozbawionym europejskich wartości, że odpowiednim sposobem zwracania się do Gruzji nie jest szantaż, lecz szacunek”.
– Jesteśmy dumnym i szanującym się narodem o bogatej historii. Dlatego kategorycznie niedopuszczalne jest postrzeganie integracji UE jako aktu łaski – stwierdził Kobachidze.
Czytaj więcej
Parlamentarzyści z kilku krajów Europy dołączyli do protestów w Tbilisi. Nawet Greta Thunberg udała się na Kaukaz. – Trzeba izolować gruziński rząd...
Kobachidze dodał, że Gruzja zostanie członkiem UE „z godnością, a nie żebrząc”. W tym celu kraj będzie w dalszym ciągu wypełniał swoje zobowiązania wynikające z umowy stowarzyszeniowej z blokiem, choć bez funduszy unijnych.
Sondaże wskazują, że około 80 proc. Gruzinów popiera członkostwo w UE
Prozachodnia opozycja w Gruzji zareagowała wściekłością na ogłoszenie Gruzińskiego Marzenia, a kilka tysięcy protestujących zgromadziło się przed parlamentem i siedzibą partii rządzącej, blokując drogi. Lokalne media podały, że w kilku prowincjonalnych miastach wybuchły protesty. .Prezydent kraju oskarżyła rząd o „wypowiedzenie wojny własnemu narodowi”.
Sondaże wskazują, że około 80 proc. Gruzinów popiera członkostwo w UE, a flaga unijna powiewa obok flagi narodowej przed niemal wszystkimi budynkami rządowymi w kraju.
Gruzja uzyskała w grudniu ubiegłego roku status kraju kandydującego do UE pod warunkiem wdrożenia reform. Jednak od tego czasu przywódcy kraju spotkali się z krytyką ze strony Eurpy za „autorytarny zwrot”.
Parlament Europejski wezwał do nałożenia sankcji na gruzińskich polityków
W maju rządząca partia Gruzińskie Marzenie przyjęła w stylu rosyjskim ustawę o „zagranicznych agentach”, powszechnie uważaną za narzędzie blokowania społeczeństwa obywatelskiego.
Międzynarodowi obserwatorzy nie uznali wyborów za wolne i uczciwe
Jak twierdzą obserwatorzy, niedawne wybory parlamentarne, w których zwyciężyło Gruzińskie Marzenie, odbyły się w atmosferze skandali i nieprawidłowości. Międzynarodowi obserwatorzy nie uznali ich za wolne i uczciwe. Prozachodnie grupy opozycyjne zakwestionowały wyniki, wywołując protesty uliczne. Nie uznała ich także prezydent Gruzji.
W rezolucji przyjętej w czwartek Parlament Europejski wezwał Komisję Europejską do nałożenia sankcji na czołowych polityków Gruzińskiego Marzenia.