Michel Barnier chętnie darowałby sobie tę wizytę. Premier Francji, jeszcze kiedy był głównym negocjatorem UE ds. brexitu, utrzymywał wręcz lodowate stosunki z przewodniczącą Komisji Europejskiej. W środę stawił się jednak w biurze Ursuli von der Leyen w Brukseli, bo grozi mu coś jeszcze poważniejszego. Francuscy rolnicy są gotowi sparaliżować miasta kraju, a Marine Le Pen i Jean-Luc Mélenchon – Zgromadzenie Narodowe, jeśli dojdzie do zawarcia porozumienia o wolnym handlu między UE a Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem.