W stolicy Węgier odbędzie się spotkanie Europejskiej Wspólnoty Politycznej, spotka się tam 40 szefów rządów, którzy będą rozmawiać o sytuacji politycznej w Europie i za oceanem, zwłaszcza w kontekście wyborów w USA i rozpadzie niemieckiej koalicji rządzącej.
Polski premier powiedział, że wybory w Stanach Zjednoczonych będą miały poważne konsekwencje z punktu widzenia polityki europejskiej w dziedzinie bezpieczeństwa. - Spotykam się dziś w cztery oczy z prezydentem Francji i premierem Wielkiej Brytanii. Wzmocnienie Polski i uwspólnienie polityki europejskiej, szczególnie w aspekcie bezpieczeństwa to dziś największa potrzeba – zapowiedział premier.
Czytaj więcej
Prezydent-elekt USA Donald Trump może zasugerować Ukrainie zamrożenie konfliktu zbrojnego z Rosją bez zwrotu utraconych terytoriów i odmowę przystą...
- W polityce są ważne interesy i instytucje, a nie personalne sympatie. Trzeba z pełnym szacunkiem podchodzić do wyników wyborów za oceanem – mówił Tusk, zapewniając, że wspólnie z nowym amerykańskim prezydentem polski rząd będzie współpracował - razem z innymi europejskimi rządami – nad utrwaleniem dobrych relacji polsko-amerykańskich i transatlantyckich.
Tusk mówił, że Polska ma dobrze zdefiniowane i stałe interesy – to jest fundament polskiej polityki. - Będę się dokładnie tymi potrzebami i interesami Polski kierował - zapowiedział.
Premier Donald Tusk dementuje: Nie rozmawiałem z prezydentem-elektem
Tusk zdementował słowa Władysława Teofila Bartoszewskiego, który mówił, że szef polskiego rządu rozmawiał już telefonicznie z przyszłym prezydentem. Premier zaprzeczył temu i zapowiedział rozmowę wiceministrem spraw zagranicznych na ten temat.
- Jeśli chodzi o prezydenta Trumpa, mamy w pamięci jego kadencję i wiemy, że prezydent-elekt ma jedną cechę, która ułatwia jego zrozumienie: jest człowiekiem otwartym i mówi, co myśli, więc innego typu podejście do Putina, wojny, sytuacji na froncie dają jasny sygnał, że w przeciwieństwie do prezydenta Bidena Donald Trump jest bardziej prorosyjski – mówił premier.
Czytaj więcej
Republikanie i Trump lepiej odczytali oczekiwania wyborców amerykańskich - mówił w rozmowie z RMF FM były prezydent Bronisław Komorowski, komentują...
Donald Tusk: Nie rozumiem ekscytacji polityków opozycji
Tusk stwierdził, że w kontekście wyborów za oceanem nie rozumie ekscytacji niektórych polityków opozycji, wskazując na głośną wypowiedź Mariusza Błaszczaka, który oświadczył kilka dni temu, że w przypadku wygranej Donalda Trumpa rząd Tuska powinien podać się do dymisji.
- O tym, kto rządzi w Polsce, decyduje polski wyborca – zapewnił Tusk, wyrażając nadzieję, że następnym razem politycy będą się gryźć w język, bo słowa Błaszczaka były „kompromitujące”, jak ocenił.
- Zależy mi na tym, aby wszyscy aktorzy polskiej sceny politycznej zachowywali się dojrzale. Trzeba realistycznie oceniać to, co się wydarzyło. Ja będę potrzebował dojrzałych partnerów instytucjonalnych, żeby niezależnie od zewnętrznej dynamiki prowadzić konsekwentnie polską politykę - mówił Tusk.