Reklama

UE marginalizuje Viktora Orbána. Fidesz obawia się o wynik wyborczy

Fidesz spodziewa się najgorszego wyniku w wyborach do Parlamentu Europejskiego, od kiedy ugrupowanie na trwale przejęło władzę nad Dunajem przed blisko 15 laty.
Viktor Orbán był przekonany, że nikt mu nie zagrozi na węgierskiej prowincji. Peter Magyar pokazał w

Viktor Orbán był przekonany, że nikt mu nie zagrozi na węgierskiej prowincji. Peter Magyar pokazał w kampanii do Parlamentu Europejskiego, że jest inaczej

Foto: AFP

Dziesiątki tysięcy osób wzięło w tę sobotę udział w „marszu pokoju” zorganizowanym przez Viktora Orbána. Manifestanci przeszli wzdłuż Dunaju od słynnego mostu Łańcuchowego po Wyspę Małgorzaty pod hasłami „Nie wojnie”. Premier przekonuje, że w wyborach do europarlamentu 9 czerwca Węgrzy staną przed egzystencjalnym wyborem: albo będą nadal żyli w pokoju, albo ich kraj zostanie wciągnięty w światowe starcie NATO z Rosją. Jego zdaniem konieczne jest natychmiastowe zawieszenie broni i de facto uznanie podbojów terytorialnych Putina, około 1/6 terytorium Ukrainy. Szef rządu zapowiedział nawet w radiu, że Węgry, które zdaniem Parlamentu Europejskie nie są od 2022 roku demokracją, ale „wybieralną autokracją”, powinny dokonać czegoś na kształt „zawieszenia członkostwa w sojuszu atlantyckim” i nie brać udziału w działaniach paktu mających na celu wspieranie Ukraińców. W minionym tygodniu, łamiąc sankcje narzucone przez Brukselę na Białoruś, szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto po raz kolejny poleciał do Mińska. 

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama