Jędrzej Bielecki: Bigos w Madrycie, czyli zjazd skrajnej prawicy

Lider postfrankistowskiej partii Vox Santiago Abascal zaprosił do hiszpańskiej stolicy populistycznych przywódców z całego świata. Zbyt wiele ich różni, aby wyszedł z tego polityczny alians.

Publikacja: 20.05.2024 20:33

Prezydent Argentyny Javier Milei

Prezydent Argentyny Javier Milei

Foto: OSCAR DEL POZO / AFP

– Rosja stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Europy. Jeśli wygra w Ukrainie, Putin się nie zatrzyma, tylko pójdzie dalej – przesłanie, jakie za pomocą wideo łączy skierował do uczestników spotkania Mateusz Morawiecki, brzmi w Polsce banalnie: jest ciągle powtarzane w naszym kraju już trzeci rok. Jednak na zjeździe Europa Viva 24 tezy byłego szefa polskiego rządu brzmiały nie tylko oryginalnie, lecz także kontrowersyjnie. 

Wśród jego słuchaczy znalazła się przecież liderka Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. Francuzka na parę tygodni przed rosyjską inwazją mówiła „Rzeczpospolitej”: „można myśleć, co się chce, ale Ukraina należy do rosyjskiej strefy wpływów”. Od tego czasu, aby utrzymać poparcie w sondażach, nieco złagodziła poparcie dla Putina, ale wciąż jest przeciwna dostarczaniu Ukraińcom broni i przyjęciu ich kraju do Unii i NATO. Uważa, że kolejne sankcje UE na Rosję są zbędne. 

Obok Mateusza Morawieckiego w Madrycie wystąpił Viktor Orbán. W podejściu do Rosji nie łączy ich nic

Do Madrytu przylecieli też przedstawiciele CPAC (Conservative Political Action Plan), lobby protekcjonistycznej frakcji Partii Republikańskiej. Przekonywali, że powrót Donalda Trumpa do Białego Domu to kwestia paru miesięcy. Spełnienie tego scenariusza nie wróży nic dobrego dla Kijowa. Pod wpływem byłego prezydenta Kongres przez przeszło pół roku blokował przyjęcie pakietu pomocy wojskowej dla Ukrainy. Z tego powodu sytuacja na froncie jest dziś bardzo trudna. Ale to może być tylko początek, skoro Trump zapowiada, że jeśli znów będzie prezydentem USA, „w ciągu 24 godzin” dojdzie do porozumienia z Putinem. Jak niedawno tłumaczył „Washington Post”, ceną byłoby uznanie przez Amerykę zdobyczy terytorialnych w Ukrainie. 

Za pomocą zdalnych łączy wystąpił też w Madrycie Viktor Orbán. To najlepszy przyjaciel Kremla w Unii

Za pomocą zdalnych łączy wystąpił też w Madrycie Viktor Orbán. To najlepszy przyjaciel Kremla w Unii. Blokował, ile mógł, każdą kolejną rundę sankcji na Rosję. Podobnie jak przystąpienie Szwecji do NATO. 

Prezydent Argentyny Javier Milei przekonuje, że „socjalizm zabija”. Tyle że PiS zawdzięcza władzę rozbudowie zabezpieczeń socjalnych

Ale przesłanie ugrupowań zebranych w hiszpańskiej stolicy rozchodzą się i na innych płaszczyznach. Choćby gospodarczej. Prezydent Argentyny, jak sam się określa anarcholibertarianin, Javier Milei przekonywał, że „socjalizm prowadzi do biedy i śmierci”. Sam forsuje radykalny plan oszczędnościowy, przy którym blednie „szokowa terapia” Leszka Balcerowicza. Tyle że recepta PiS na sukces była dokładnie odwrotna: rozbudowa osłon socjalnych, zaczynając od 500+.

Na poziomie taktycznym Milei, bez jakichkolwiek dowodów, uznał, że żona premiera Pedro Sáncheza „jest skorumpowana”, co błyskawicznie doprowadziło do kryzysu dyplomatycznego między oboma krajami. Hiszpania jest kluczowym inwestorem w Ameryce Łacińskiej, podobnie jak Niemcy w Polsce. Tu akurat można się więc dopatrzyć pewnej zbieżności między Javierem Milei a Morawieckim. Choć raczej w strategii, która przyczyniła się do porażki PiS w ub.r. Czy w Hiszpanii pomoże Vox? Z 10 proc. poparcia w sondażach partia Abascala jest bliższa klęski niż zwycięstwa.

Czytaj więcej

Hiszpania odwoła ambasadora w Argentynie? Javier Milei obraził żonę Pedro Sáncheza

Twarda postawa wobec emigracji być może mogłaby się okazać zwornikiem łączącym uczestników spotkania Europa Viva 24, gdyby nie to, że podobne hasła przejęła już umiarkowana prawica, liberałowie, a i czasem wręcz lewica. 

– Musimy budować szczelne granice przeciw imigracji muzułmańskiej – przekonywał lider populistycznego portugalskiego ugrupowania Chega André Ventura. Tyle że gdy PiS był u władzy, odmawiał wszelkiej solidarności z mierzącymi się z masową imigracją krajami południa Europy. 

– Rosja stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Europy. Jeśli wygra w Ukrainie, Putin się nie zatrzyma, tylko pójdzie dalej – przesłanie, jakie za pomocą wideo łączy skierował do uczestników spotkania Mateusz Morawiecki, brzmi w Polsce banalnie: jest ciągle powtarzane w naszym kraju już trzeci rok. Jednak na zjeździe Europa Viva 24 tezy byłego szefa polskiego rządu brzmiały nie tylko oryginalnie, lecz także kontrowersyjnie. 

Wśród jego słuchaczy znalazła się przecież liderka Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. Francuzka na parę tygodni przed rosyjską inwazją mówiła „Rzeczpospolitej”: „można myśleć, co się chce, ale Ukraina należy do rosyjskiej strefy wpływów”. Od tego czasu, aby utrzymać poparcie w sondażach, nieco złagodziła poparcie dla Putina, ale wciąż jest przeciwna dostarczaniu Ukraińcom broni i przyjęciu ich kraju do Unii i NATO. Uważa, że kolejne sankcje UE na Rosję są zbędne. 

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Jacek Nizinkiewicz: Jak PiS szuka nowego Dudy i dlaczego nie jest nim Morawiecki
Polityka
Konflikt w PiS w Małopolsce. Łukasz Kmita: Nie chcą uszanować woli kierownictwa partii
Polityka
Krzysztof Bosak: Nie straszę migrantami. Straszenie to jak się robi "bu!"
Polityka
Najnowszy sondaż: Jak Polacy oceniają premiera Donalda Tuska i jego ministrów?
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Polityka
Sawicki: Tusk będzie kandydował na prezydenta. Politycy często zmieniają zdanie
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży