Protesty rolników w Polsce. Wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak mówi o "zadymiarzach"

- Protesty mają różne podłoże. Ja nie będę tym, który będzie mówił czy ktoś ma protestować, czy nie ma protestować - mówił w rozmowie z RMF FM wiceminister rolnictwa, Michał Kołodziejczak.

Publikacja: 18.03.2024 07:25

Świecko, protest rolników

Świecko, protest rolników

Foto: PAP/Lech Muszyński

- Mamy daleko idące zmiany, które pokazują jasno, że protesty rolników w całej Europie, z dobrym działaniem polskiego rządu, przyniosło dobre efekty. Jest wycofanie KE z tych przepisów, które najbardziej wkurzały polskich rolników — tak Kołodziejczak mówił o zmianach, jakie UE wprowadziła w Zielonym ładzie. 

Mimo zmian w Zielonym ładzie rolnicy protestują. Dlaczego?

Dlaczego zatem rolnicy nadal chcą protestować?

- Protesty mają różne podłoże. Ja nie będę tym, który będzie mówił, czy ktoś ma protestować, czy nie ma protestować. Jako organizujący w przeszłości protesty mogę powiedzieć, że w organizacji protestów ważne jest, aby tematu nie przegrzać oraz by ludzie, którzy dziś popierają protesty, się od nich nie odwrócili — stwierdził Kołodziejczak.

Czytaj więcej

Kilka ziaren prawdy. Dlaczego tak naprawdę polscy rolnicy mają problemy

Wiceminister rolnictwa oświadczył też, że żaden przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa nie udaje się do Świecka, gdzie protestują rolnicy.

- Samo jeżdżenie po protestach... My jeździliśmy bardzo dużo. Jeżdżenie na protesty, pokazywanie się na nich, to też paliwo dla zadymiarzy politycznych, którzy na tych protestach są - wyjaśnił Kołodziejczak.

Michał Kołodziejczak ostrzega, że rolnicy mogą stracić poparcie społeczne. „Granica jest bardzo delikatna”

W kontekście zapowiedzianego przez rolników na 20 marca strajku generalnego i blokady kluczowych węzłów komunikacyjnych w kraju Kołodziejczak zaapelował do protestujących o „reprezentację, liderów, którzy będą uprawnieni do rozmów i podejmowania decyzji".

- Wtedy byłoby nam dużo łatwiej. Chodzi mi o to, by ustalić najważniejsze rzeczy. Przestrzegam też wszystkich, aby wszystkiego co się dzieje, nie stracić - a to jest wielka społeczna siła, wielki społeczny mandat. Polacy w 70 proc. popierają te protesty — podkreślił wiceminister rolnictwa.

Rolnicy żądają uznania. Przez wiele lat rolnicy poprawiali swój byt materialny. Za tym nie szło uznanie

Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa

- Granica, którą mogą przekroczyć ci, którzy będą protestowali w słusznej sprawie jest bardzo delikatna. Nie wiem czy warto. Mamy rząd, który zajmuje się sprawami rolników. Poprzedni rząd doprowadził rolników do ruiny. Negocjowali Zielony ład, przyklepywali. To co zrobił PiS jest niepoważne — najpierw promował Zielony ład, kazał realizować, a teraz mówi, aby się z niego wycofać. To nas stawia jako ludzi niepoważnych w UE — dodał.

- Rolnicy dzisiaj czują, że mają rząd, który będzie realizował ich postulaty — przekonywał też Kołodziejczak. 

A czego jeszcze, zdaniem Kołodziejczaka, oczekują rolnicy?

- Rolnicy żądają uznania. Przez wiele lat rolnicy poprawiali swój byt materialny. Za tym nie szło uznanie, budowanie odpowiedniej pozycji rolnika w oczach społeczeństwa. Ja wiem, że wiele tych protestów ma nie tylko charakter materialny. Te protesty mają też takie podłoże akceptacji społecznej. Dziś rolnicy chcą, aby sprawy rolne były traktowane poważnie — ocenił.

Polityka
Donald Tusk o losie polskich żołnierzy na Bliskim Wschodzie: Sytuacja nie jest łatwa
Polityka
Bloomberg: Duda spotka się z Trumpem. Tusk mówi o "prorosyjskości" Trumpa
Polityka
Wiadomo już, ile było „ofiar” Pegasusa. Adam Bodnar ujawnił statystyki
Polityka
Podstawa programowa w szkołach. Barbara Nowacka zapowiada odchudzenie o 20 proc.
Polityka
Poseł KO: Komuniści mogliby sie uczyć od PiS jak zwalczać opozycję