Donald Tusk chce odzyskać wyborców. Trzecia Droga każe mu sie wziąć do roboty

Do elektoratu koalicji 15 października zwrócił się na platformie X premier Donald Tusk. Zachęca, by ci, którzy „strategicznie” zagłosowali w wyborach parlamentarnych na Trzecią Drogę, tym razem poparli Koalicję Obywatelską.

Publikacja: 14.03.2024 09:51

Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz

Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz

Foto: PAP/Paweł Supernak

„Taktyczne głosowanie części zwolenników Koalicji Obywatelskiej na Trzecią Drogę pozwoliło nam odsunąć PiS od władzy. W tych wyborach jedynym kryterium będą nasze własne przekonania” – napisał premier.

Tusk odniósł się w ten sposób do akcji, która odbyła się przed wyborami parlamentarnymi. Przywódcy ówczesnej opozycji zachęcali swoich wyborców do oddania głosu na koalicję Polski 2050 i PSL, aby pomóc jej przekroczyć próg wyborczy. Obawiali się, że bez tego nie będą w stanie zdobyć większości parlamentarnej, a tym samym – stworzyć nowego rządu.

Internauci komentują wpis premiera

Pod wpisem Tuska od razu pojawiła się lawina odpowiedzi. Wiele z nich odniosło się krytycznie do wpisu premiera.

„Rosnące nadal po wyborach poparcie Trzeciej Drogi jest zaprzeczeniem Pana narracji o znaczącym wpływie "taktycznego głosowania" wyborców Platformy Obywatelskiej na Trzecią Drogę. Po wyborach ci wyborcy nadal "taktycznie" deklarowali poparcie Trzeciej Drogi? Ta teoria ma gliniane nogi” – napisał jeden z użytkowników.

„Podziwiam kunszt dyplomatyczny - nazwać wyborców Trzeciej Drogi nie po prostu jak Lenin "pożytecznymi idiotami", ale w tak wyrafinowany sposób, tak, by czuli się dumni, to mało kto potrafi...” – zauważył kolejny użytkownik.

„Moje przekonania są takie, że to jest żenujący wpis! Premier umniejsza wartość innego koalicjanta, żeby uzyskać wyższy wynik. Zażenowanie!” – skomentowała z kolei inna użytkowniczka dawnego Twittera.

Liderzy Trzeciej Drogi o kłótniach w koalicji

Na apel odpowiedział też lider Trzeciej Drogi, marszałek Sejmu Szymon Hołownia. „Mieliśmy pokonać PiS raz na zawsze, nie na 100 dni. Polacy chcą od rządu efektów: reformy szpitali, lepszej szkoły i prostych podatków. To cel zapisany w 12 gwarancjach Trzeciej Drogi i Polski 2050. Panie Premierze, dość kłótni - do przodu” – napisał.

W podobnym tonie wypowiedział się również Władysław Kosiniak-Kamysz z Trzeciej Drogi. "Polacy oczekują od rządu konkretów i to gwarantuje Trzecia Droga. Nie czas na przepychanki, tylko intensywną pracę, by przywrócić normalność i zagwarantować Polakom bezpieczeństwo. Dość kłótni, do przodu!" – zaapelował.

Czytaj więcej

Nowy sondaż: PiS na prowadzeniu przed wyborami samorządowymi

Według sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski największym poparciem cieszy się obecnie Prawo i Sprawiedliwość, na które chce zagłosować 29 proc. ankietowanych. Koalicję Obywatelską chce poprzeć 28 proc. badanych, a Trzecią Drogę – 13,5 proc. Dalsze miejsca w sondażu zajmują Konfederacja (8,6 proc.) i Nowa Lewica (7,6 proc.).

„Taktyczne głosowanie części zwolenników Koalicji Obywatelskiej na Trzecią Drogę pozwoliło nam odsunąć PiS od władzy. W tych wyborach jedynym kryterium będą nasze własne przekonania” – napisał premier.

Tusk odniósł się w ten sposób do akcji, która odbyła się przed wyborami parlamentarnymi. Przywódcy ówczesnej opozycji zachęcali swoich wyborców do oddania głosu na koalicję Polski 2050 i PSL, aby pomóc jej przekroczyć próg wyborczy. Obawiali się, że bez tego nie będą w stanie zdobyć większości parlamentarnej, a tym samym – stworzyć nowego rządu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
"Moja rodzina była oblewana hejtem". Izabela Bodnar zabrała głos po porażce we Wrocławiu
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Wybory samorządowe 2024: Aleksandra Kosiorek czy Tadeusz Szemiot? Kto wygrał w Gdyni?
Polityka
Wybory samorządowe 2024: Jacek Jaśkowiak czy Zbigniew Czerwiński? Kto wygrał w Poznaniu?
Polityka
Wybory samorządowe 2024: PiS przegrywa w Zakopanem
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Polityka
Koniec kampanii samorządowej to zarazem początek kolejnych zmagań – o Parlament Europejski