Reklama

Barbara Nowacka o pracach domowych: Dla dzieci to stres

Prace domowe w podstawówkach to jest gigantyczne obciążenie - mówiła w rozmowie z TVN24 minister edukacji narodowej Barbara Nowacka.

Publikacja: 06.02.2024 07:46

Barbara Nowacka

Barbara Nowacka

Foto: PAP/Szymon Łabiński

arb

- Miałam wczoraj spotkanie w szkole w Raciążu, gdzie odeszli od prac domowych — i nauczyciele mówili dlaczego odeszli od prac domowych. I wszyscy są zadowoleni. Nauczyciele mówili,  że odeszli od prac domowych, bo nie chcą sprawdzać osiągnięć sztucznej inteligencji. Prace domowe są dla chętnych, tak jak my proponujemy — mówiła Nowacka.

Dlaczego w szkole ma nie być obowiązkowych prac domowych?

- To o czym mówi rozporządzenie to jest to, że prace mogą być zadane, ale nie mogą być oceniane - dodała.

Czytaj więcej

Katarzyna Lubnauer o pracach domowych: Karmniki mają być robione w szkole

- To jest danie ulgi młodym osobom, bo bardzo często kilka godzin spędzają na przygotowaniu prac domowych i wiąże się to ze stresem. To jest też wyrównanie szans — bardzo często dzieci wykonują prace domowe z rodzicami. Nie wszyscy rodzice mają kompetencje, by uczyć się z dziećmi matematyki, chemii, fizyki. To się potem odbija na ocenach tych dzieci — mówiła minister edukacji.

- Część rodziców ma możliwości finansowe, by zapłacić za korepetycje, część nie ma takiej szansy — podkreśliła.

Reklama
Reklama

- Często praca domowa to informacja dla dzieci: a to przerobicie sobie w domu. A ja bym chciała, aby dzieci mogły się w szkole nauczyć, od nauczyciela — mówiła Nowacka.

Barbara Nowacka zapowiada uszczuplenie podstawy programowej w szkołach

Minister zapytano czy nie jest to obniżanie poziomu nauczania.

Dzieci dostają za dużo wiedzy, z którą nie za bardzo mają co we współczesnym świecie zrobić

Barbara Nowacka, minister edukacji

- Celem szkoły nie jest zrzucać część obowiązków na rodziców. Celem szkoły i zadaniem szkoły jest nauczenie tych rzeczy, które są dzieciom potrzebne, niezbędne, tak żeby to zrozumiały. Dziecko, które ma dużo pracy, bardzo często tej wiedzy nie przyswaja — odparła.

- Żeby to wszystko było spójne to równolegle, w tej chwili trwają konsultacje, na tzw. uszczuplonymi podstawami programowymi. Tak żeby był czas te rzeczy przerobić. Chodzi o naukę, a nie o zakucie. To jest ta filozofia — mówiła dodając, że „nie chodzi o to, by ileś rozdziałów przerobić, ale aby je zrozumieć”. Nowacka poinformowała, że odchudzona podstawa programowa ma wejść w życie 1 września.

- Jeśli szkoła ma być dobra musi być dostosowana do potrzeb XXI wieku, a nie do rojeń (Jarosława) Kaczyńskiego o jego szkole z lat 50-tych — mówiła Nowacka pytana o krytykę reform wprowadzanych przez jej resort.

Reklama
Reklama

- Dzieci dostają za dużo wiedzy, z którą nie za bardzo mają co we współczesnym świecie zrobić - dodała.

Zdaniem Nowackiej „kryzys psychiczny młodych osób” wynika dziś w dużej mierze z „przeciążenia nauką” i związanego z tym stresu.

- Wiemy, że uczniowie są przemęczeni, przeuczeni. To jest wielkie wyzwanie, by młodzież w Polsce w XXI wieku uczyła się w szkole XXI wieku — podsumowała.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czy prezydent szykuje weto ustawy o KRS? Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama