W Warszawie obywa się zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość „Protest Wolnych Polaków”, w którym uczestnicy protestują przeciwko „likwidacji wolnych mediów” po przejęciu przez rządzących mediów publicznych, oraz przeciwko uwięzieniu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, skazanych prawomocnie za nadużycie władzy podczas tzw. afery gruntowej.
Skazani przebywają obecnie w więzieniach w Radomiu i Ostrołęce. Prezydent Andrzej Duda po rozmowie z żonami skazanych poinformował dziś, że wszczyna procedurę ułaskawieniową i zaapelował do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, by jak najszybciej zwolnił skazanych z więzienia. Wezwania takie powtarzali także uczestnicy warszawskiego protestu.
Czytaj więcej
Przed Sejmem trwa zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość "Protest Wolnych Polaków". - Musimy za pomocą kartki wyborczej zmienić tę władzę. Zmi...
Rzecznik PiS Rafał Bochenek: powietrze "Zanieczyścili"
Jeszcze przed rozpoczęciem protestu rzecznik PiS Rafał Bochenek stwierdził w mediach społecznościowych, że obecna władza tak się boi obywateli, że „Tusk i Hołownia z TVNu skracają pracę Sejmu i całej administracji, uciekają z parlamentu”, a także „wykorzystują instytucje rządowe do partyjnych interesów, by odstraszyć i zniechęcić ludzi do udziału w Proteście Wolnych Polaków”.
Bochenek nawiązał tu do alertów Rządowego centrum Bezpieczeństwa, które rozesłało alerty do mieszkańców sześciu województw, z ostrzeżeniami przed fatalna jakością powietrza. "Okazuje się, że nawet powietrze w stolicy "zanieczyścili" i RCB rozsyła poniższe komunikaty. Nie zastraszycie nas! Tej demokratycznej siły nie powstrzymacie" - napisał Bochenek.
Rzecznik PiS nie wspomniał jednak, że ostrzeżenia dotyczyły tylko województw śląskiego, podkarpackiego, dolnośląskiego, opolskiego, świętokrzyskiego i małopolskiego, a nie Mazowsza i Warszawy, gdzie odbywa się protest.
Mimo to Bochenek swoją teorię spiskowa rozwijał także podczas samego protestu.