Szymon Hołownia: Wybory prezydenckie? Nie kokietuję

Nie jestem zakładnikiem myśli o prezydenturze. Decyzję będę musiał podjąć za rok. Ale od czterech lat mówię o tym najbardziej uczciwie - tak, chciałbym zostać prezydentem - mówił w specjalnym wydaniu podcastu "Wybory kobiet" marszałek Sejmu Szymon Hołownia.

Publikacja: 17.12.2023 21:30

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Foto: PAP, Marcin Obara

Ewentualny start w wyborach prezydenckich był jednym z tematów poruszanych z Szymonem Hołownią w podcaście „Wybory kobiet”, prowadzonym przez Arletę Zalewską z "Faktów" TVN i Aleksandrę Pawlicką z "Newsweeka".

Hołownia: Prezydentura byłaby dla mnie środkiem, nie celem

Hołownia, choć podkreślał, że nie musi już  w tej chwili podejmować decyzji, czy będzie kandydatem w wyborach prezydenckich, czy nie, stwierdził, że mówi o tym od czterech lat najuczciwiej z całej klasy politycznej i nie kokietuje. - Tak, chciałbym. Natomiast jestem realistą, wiem, że nie muszę i nie mam takiego imperatywu, że jeśli nie ja, to świat się zawali — mówił marszałek.

Czytaj więcej

Hołownia ugości w Sejmie bezdomnych, uchodźców i innych potrzebujących

Hołownia uważa, że gdyby przyszło mu zmierzyć się w wyborach prezydenckich z Rafałem Trzaskowskim, nie zagroziłoby to koalicji rządowej. - Umawialiśmy się na rząd i to jest koalicja rządowa, na samorządy pewnie się umówimy inaczej, ale wybory prezydenckie rządzą się swoimi prawami — mówił Hołownia.

Jego zdaniem wybory prezydenckie są najbardziej nieprzewidywalne ze wszystkich i z przyjemnością spotkałby się w drugiej turze z Rafałem Trzaskowskim. - Byłoby to spotkanie przeciwników, którzy się nawzajem szanują i po prostu lubią, maja różne poglądy na różne sprawy, ale debata między nami byłaby debatą dwóch ludzi, w której każdy czułby się bezpiecznie — mówił Hołownia.

Polityk stwierdził, że prezydentura byłaby dla niego środkiem, a nie celem. Środkiem do podjęcia próby do "takiego przebudowania relacji w Polsce, by było tu mniej ciśnienia, a więcej wspólnej pracy".

Szymon Hołownia o lekcjach religii: Decyzja szkoły, nie ministra czy biskupa

Marszałek Sejmu skomentował słowa nowej ministry edukacji Barbary Nowackiej, która chce ograniczyć liczbę godzin lekcji religii w szkołach do jednej płatnej z budżetu. Oburzeniem zareagował na to Episkopat Polski, zarzucając Nowackiej próby łamania postanowień Konkordatu.

Hołownia uważa, że decyzje o liczbie lekcji powinna podjąć szkoła i rodzice uczniów, w zależności od zainteresowania tymi lekcjami, a nie minister czy przedstawiciele Kościoła. ocenił też, że trzeba na ten temat rozmawiać, bo nie może być tak, że "państwo będzie płaciło za puste przebiegi albo biskup będzie coś blokował".

Związki partnerskie: tak, małżeństwa jednopłciowe - nie

Lider Polski 2050 zajmuje zdecydowane stanowisko w sprawie ustawy o związkach partnerskich. Uważa, że powinna ona zostać przegłosowana jak najszybciej.

- Jeżeli para obywateli rzeczpospolitej chce poinformować państwo, że zdecydowała się formalnie na trwały związek i ma to rodzić także pewne skutki prawne, to co państwu do tego? - pytał Hołownia, dodając, że ustawa o związkach partnerskich powinna była wejść w życie już dawno.

Uważa jednak, że przyjęcie ustawy o małżeństwach jednopłciowych „nie byłoby teraz właściwe”. Podkreślił jednak, że to jest jego opinia, a w jego ugrupowaniu postanowiono, że w sprawach sumienia nie będzie obowiązywać dyscyplina partyjna.

Szymon Hołownia o aborcji: Wrócić do stanu przed haniebnym wyrokiem TK

Pytany o sprawę liberalizacji aborcji Hołownia stwierdził, że przede wszystkim i to szybko, należy doprowadzić do sytuacji, w której kobiety nie będą się bały zachodzić w ciążę, a lekarze — podejmować odpowiedzialnych decyzji ratujących im życie.

Uważa też, że trzeba wrócić do stanu sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego, czyli do kompromisu aborcyjnego. Natomiast sądzi, że nawet jeśli znajdzie się wśród posłów wola polityczna do akceptacji ustawy o depenalizacji aborcji czy o przyzwoleniu na nią do 12 czy 24 tygodnia, to takiej ustawy nie podpisze Andrzej Duda.

- W trybie prewencyjnym Andrzej Duda jej nie podpisze, ale wyśle do TK, gdzie ustawa ugrzęźnie na lata.  Tymczasem sytuacja, jaka mamy, wymaga jak najszybszego działania. Przywróćmy więc stan sprzed wyroku TK i weźmy się za przygotowywanie referendum — mówił Hołownia.

Polityka
Sondaż: Co drugi młody Polak chce mniej Lewicy w rządzie
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Nowy sondaż partyjny. KO i PiS poprawiają wyniki. Duży spadek Trzeciej Drogi i Lewicy
Polityka
Śmierć Damiana Sobóla. Posłowie: zbrodnia wojenna, potrzebne sankcje na Izrael
Polityka
Po wyborach samorządowych: Teraz oczekiwania wobec PiS rosną
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Sejm: Głosowanie projektów ws. aborcji. Jakie były wyniki?