Politycy Konfederacji - poseł Dobromir Sośnierz oraz poseł-elekt wybrany z okręgu numer 30, Roman Fritz, zorganizowali w Sejmie konferencję prasową. Sośnierz, który w wyborach 15 października starał się o reelekcję, lecz nie uzyskał mandatu w okręgu nr 18 powiedział, że wraz z Fritzem chciał poruszyć temat "przygotowywanych w Unii Europejskiej przepisów dotyczących kontroli czatów".
- Nie przesłyszeli się państwo. Unia Europejska chce, aby nasze rozmowy, nasze prywatne komunikaty w internecie były automatycznie przeczesywane przez sztuczną inteligencję. UE wykorzystuje - jak zawsze urzędy w takich przypadkach - jakiś szlachetny pretekst. W tym przypadku jest to walka z pedofilią i UE postanowiła, że każdego z nas potraktuje jako potencjalnego pedofila i będzie czytać, co my do siebie piszemy - mówił poseł Konfederacji Sejmu IX kadencji,
Czytaj więcej
- Zadeklarowaliśmy, że zgodnie z naszymi wcześniejszymi zapowiedziami nie poprzemy ani rządu Platformy Obywatelskiej, ani rządu PiS-u - oświadczył...
Dobromir Sośnierz: To będzie chyba koniec aplikacji Signal czy WhatsApp, które oferują szyfrowanie
Dobromir Sośnierz zastrzegł, że na razie "jest to zawężone w jakiś sposób" i wyraził przekonanie, że podobnie "jak takie regulacje" w przeszłości przepisy zostaną rozszerzone "po cichu".
Przeciwko jakim proponowanym przepisom protestuje Konfederacja? - Ta propozycja zakłada, że operatorzy będą musieli udostępniać wszystkie dane z komunikatorów oraz to, co mamy na dyskach w chmurze, zawartość poczty e-mail i nie będą mogli tego szyfrować, tylko będzie to musiało być dostępne dla algorytmów, które będą to automatycznie szyfrować (skanować - red.) - mówił poseł Konfederacji.
Sośnierz dodał, że nad tą dyrektywą "na poważnie pracuje Unia Europejska, pracuje Parlament Europejski pod przywództwem komisarz (do spraw wewnętrznych - red.) Ylvy Johansson ze Szwecji.
To nie jest sen Wielkiego Brata, to się właśnie dzieje.
- Więc to nie są mrzonki, to nie jest sen Wielkiego Brata, to się właśnie dzieje - powiedział poseł oceniając, że przyjęcie nowych przepisów oznaczałoby chyba koniec takich aplikacji jak Signal czy WhatsApp, które oferują szyfrowanie na linii nadawca-odbiorca.
Dobromir Sośnierz dodał, że aplikacje te albo będą musiały zmienić sposób działania, albo "wyjść poza jurysdykcję UE".
"Sztuczna inteligencja będzie w stanie czytać wszystko, co wszyscy do siebie piszemy"
Sośnierz mówił też, że "nawet najbardziej wścibscy biurokraci nie są w stanie przeczytać wszystkiego", co ludzie piszą w internecie, dlatego - kontynuował - UE chce wykorzystać do swych celów sztuczną inteligencję. Poseł ocenił, że to "wbrew zasadom wszelkiej higieny dotyczącej stosowania sztucznej inteligencji" i że sprawa może wymknąć się spod kontroli.
- Sztuczna inteligencja będzie w stanie czytać wszystko, co wszyscy do siebie piszemy, będzie na tej podstawie budować gigantyczną bazę wiedzy, która później może być wykorzystana w sposób zupełnie dowolny - ostrzegł poseł Konfederacji. Zaznaczył, że wyłącznie na "słowo honoru" mieszkańcy UE muszą wierzyć politykom, którzy mówią, że nowe narzędzie kontroli czatów będą stosować wyłącznie do celu wykrywania przestępstw pedofilii.
Czytaj więcej
Państwa coraz częściej chcą kontrolować to, co robią obywatele w sieci i ograniczać dostęp do znajdujących się tam treści. Bronią na te zakusy był...
Dobromir Sośnierz powiedział, iż nie wierzy w te zapewnienia władz oraz dodał, że narzędzie inwigilacji może także politykom wymknąć się spod kontroli, ponieważ sztuczną inteligencję można przeprogramować. Były europoseł zaznaczył, że za wprowadzeniem nowych regulacji lobbują firmy, które zajmują się programowaniem sztucznej inteligencji.
Roman Fritz: Tego George Orwell nie mógł przewidzieć
Poseł-elekt Roman Fritz powiedział na konferencji, że na studiach rozczytywał się wraz z kolegami w książce "Rok 1984" George'a Orwella. Dodał, że Orwell przewidział to, co działo się w czasach komunizmu. - A teraz ochoczo Unia Europejska wkracza w komunizm 2.0 i Wielki Brat (...) ma zdecydowanie większe możliwości z uwagi na zaawansowane technologie, którymi dysponuje - podkreślił.
Jest to wizja totalnej inwigilacji ze strony konstytucyjnych organów kontrolnych.
Nowo wybrany poseł Konfederacji przekonywał, że "uniokratom marzy się stworzenie państwa policyjnego". Dodał, że w myśl przepisów o kontroli czatów Europol miałby mieć dostęp do korespondencji w internecie.
- Europol, czyli jednostka poza polską jurysdykcją prawną, ma prawo - w myśl tych przepisów - do totalnej inwigilacji naszej korespondencji na czatach. To jest coś, czego w najlepszych swoich snach George Orwell by nie mógł przewidzieć - skomentował Roman Fritz.
Poseł-elekt podkreślił, że w myśl proponowanych przepisów UE Europol mógłby sięgać do prywatnej korespondencji bez zgody sądu. Fritz mówił, że ponieważ w przepisach "nie sprecyzowano horyzontu czasowego", to można się spodziewać, że korespondencja każdego Polaka będzie mogła być "przeczesywana" "dożywotnio", a na tej podstawie każdy mógłby być "profilowany". - To tak, jakby ktoś - Wielki Brat - czytał nam w myślach, do końca życia, co o nas sądzić i czego się po nas można spodziewać. Jest to wizja totalnej inwigilacji ze strony konstytucyjnych organów kontrolnych - mówił.
Czytaj więcej
Wiedza państwa i podległych mu służb o obywatelach staje się w USA coraz większa, co budzi rosnący sprzeciw. Teraz do narządzi inwigilacji dołączaj...
Roman Fritz oświadczył, że Konfederacja chce ponowić swój postulat projektu ustawy o ochronie prywatności w internecie. Jak mówił, w jednym z punktów projektu zapisano, że bez zgody sądu nie można zakładać podsłuchów.
W maju portal Euractiv pisał, powołując się na unijne dokumenty, że "większość krajów Unii Europejskiej wyraża się z aprobatą o zwiększeniu uprawnień do skanowania prywatnej komunikacji, o którym debatuje się na forum unijnym w ramach przepisów dotyczących tzw. kontroli czatu". Według portalu, większość państw UE popierała także skanowanie komunikacji audio "w poszukiwaniu śladów przestępczości przeciwko dzieciom".