Jan Krzysztof Ardanowski: Ukraina zaczyna śpiewać w chórze niemieckim

Każdy, kto choć trochę zna historię Niemiec, nigdy by czegoś takiego nie powiedział - stwierdził Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa z PiS, komentując słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, którego zdaniem Niemcy muszą otrzymać stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ jako „gwarant pokoju”.

Publikacja: 01.10.2023 17:28

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (na zdjęciu) wezwał do rozszerzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ o w

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (na zdjęciu) wezwał do rozszerzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ o większą liczbę stałych członków, w tym Niemcy. – Niemcy stały się jednym z najważniejszych światowych gwarantów pokoju i bezpieczeństwa - argumentował.

Foto: UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE / AFP

Od 15 września Polska utrzymuje krajowy zakaz na import zboża z Ukrainy po tym jak wygasło unijne embargo na wwóz zboża do pięciu krajów Unii Europejskiej sąsiadujących z Ukrainą - Polski, Słowacji, Rumunii, Bułgarii i Węgier. Rząd twierdzi, że chce chronić interesy polskich rolników, po tym jak w ubiegłym roku doprowadził do rekordowego zalania polskiego rynku zbożowego doprowadzając do największego kryzysu w rolnictwie (stanowisko stracił ówczesny minister rolnictwa Henryk Kowalczyk).

Obecnie ukraińskie zboże może przejeżdżać przez Polskę tranzytem, co nie podoba się ukraińskiemu rządowi. Polskie embargo zbożowe doprowadziło do kryzysu między rządem Mateusza Morawieckiego a Kijowem. Ukraina zagroziła Polsce działaniem odwetowym - wprowadzeniem embarga na warzywa i owoce z Polski, skierowała protest do Światowej Organizacji Handlu.

Poseł PiS: Ruch należy do Ukrainy. Z naszej strony jest wyciągnięta ręka do zgody

- Ukraińcy twardo walczą o swoje interesy, podkreślają bardzo mocno, że ich interes jest najważniejszy, ale muszą rozumieć, że my też mamy swoje interesy - komentował w Radiu Maryja Jan Krzysztof Ardanowski. - Nasza pomoc jest ogromna, jest chyba nawet większa niż Ukraińcy się spodziewali. Udzielaliśmy tej pomocy nie z powodu chęci otrzymania wdzięczności, a raczej z porywu serca, również z przekonania, że my, chrześcijanie, katolicy, tak powinniśmy się zachować - przekonywał, dodając, że „nie spodziewaliśmy się czarnej niewdzięczności”. - Wypowiedzi polityków ukraińskich z ostatnich tygodni są niepokojące. Nie do końca wiadomo, o co im chodzi. Zaczynają stawiać warunki, chcą nas kierować do trybunału Międzynarodowej Organizacji Handlu, straszą wstrzymaniem importu z Polski - mówił.

Czytaj więcej

Sondaż: PiS chce przekuć aferę zbożową w sukces wyborczy

Zdaniem posła PiS działania ukraińskich władz mają prawdopodobnie podłoże polityczne. – Jakieś gry polityczne się toczą, ale one nie powinny sprowadzać się do atakowania i obrażania Polski – stwierdził.

- Minister rolnictwa mówi: „Musimy się dogadać, nie możemy się atakować”. Tylko że ruch należy do Ukrainy. Z naszej strony jest wyciągnięta ręka i do pomocy, i do zgody, ale musimy, życzliwie z Ukraińcami rozmawiając, twardo określić zasady, na których będzie oparta wymiana międzynarodowa, handel międzynarodowy produktami żywnościowymi - tłumaczył były minister rolnictwa, według którego ukraińscy politycy „bardziej mówią głosem holdingów” rolniczych niż „troską o własne społeczeństwo”. - Tu się jeszcze pojawił jeden element - Ukraina zaczyna (w sposób świadomy czy nieświadomy – trudno mi to określić) śpiewać w chórze niemieckim. Ukraina mówi o tym, że Niemcy powinni wejść do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. Mało tego – prezydent Zełenski powiedział, że Niemcy są gwarancją bezpieczeństwa międzynarodowego w Europie i na świecie. Na Boga! Każdy, kto choć trochę zna historię Niemiec, nigdy by czegoś takiego nie powiedział. My, Polacy, szczególnie tego „bezpieczeństwa” niemieckiego w swojej historii doświadczaliśmy – mówił Jan Krzysztof Ardanowski.

Czytaj więcej

Spór o embargo na zboże. Ukraińskich oligarchów ciągnie do Europy

Według polityka PiS to Niemcy „chcą wbijać klin pomiędzy Ukrainę a Polskę”, ponieważ „nie chcą dopuścić do silnego połączenia naszych interesów, które byłyby zapewne korzystne i dla Ukrainy, i dla Polski”. Zdaniem Ardanowskiego Niemcy „traktują naszą część Europy jako pewnego rodzaju obszar, gdzie one powinny mieć (…) możliwość decydowania o tym, co się tutaj dzieje”.

O co chodzi w konflikcie Ukrainy z Polską w sprawie zboża

UE wprowadziła bezcłowy import na produkty wolne z Ukrainy w maju ubiegłego roku. W efekcie tej decyzji, w ciągu roku import zbóż do Polski potroił się - z 1,1 mln ton w 2021 r. do 3,2 mln ton w 2022 r. a największe wzrosty dotyczą pszenicy i kukurydzy, której w ubiegłym roku sprowadziliśmy ponad 2 mln ton. Polscy rolnicy zostali ze swoim towarem i nie mogli go sprzedać. Rząd musiał uruchomić specjalne dopłaty dla rolników i zorganizować wywóz zboża zalegającego w silosach.

Co więcej, w pierwszych czterech miesiącach tego roku, gdy na dobre trwały już protesty rolników, sprowadzono z Ukrainy jeszcze prawie 338 tys. ton pszenicy. To aż 610 razy więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Znaczna część wjeżdżała do Polski jako zboże techniczne, po czym sprzedawano je jako polskie konsumpcyjne i paszowe. Śledztwo w tej sprawie prowadzi specjalny zespół prokuratorów w Rzeszowie.

Rozmowy ministrów rolnictwa i Ukrainy by wypracować porozumienie w sprawie zboża wciąż trwają. Komisarz UE ds. rolnictwa, Janusz Wojciechowski chce dopłat do tranzytu ukraińskiego zboża, a także by przenieść kontrole z terenu naszego kraju – na Litwę i do Niemiec, do portów, tam, gdzie zboże będzie opuszczało granice UE.

Od 15 września Polska utrzymuje krajowy zakaz na import zboża z Ukrainy po tym jak wygasło unijne embargo na wwóz zboża do pięciu krajów Unii Europejskiej sąsiadujących z Ukrainą - Polski, Słowacji, Rumunii, Bułgarii i Węgier. Rząd twierdzi, że chce chronić interesy polskich rolników, po tym jak w ubiegłym roku doprowadził do rekordowego zalania polskiego rynku zbożowego doprowadzając do największego kryzysu w rolnictwie (stanowisko stracił ówczesny minister rolnictwa Henryk Kowalczyk).

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
KAS bierze się za firmy omijające sankcje. Wszczęto 51 postępowań
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Rusza nowa kadencja PE. Na czym skupią się nowi polscy eurodeputowani?
Polityka
Koniec biedy w Komisji Heraldycznej. Podwyżki o ponad 200 proc.
Polityka
Ryszard Czarnecki zostanie rozliczony za kilometrówki. Są zarzuty
Polityka
„Rzecz w tym”. Wyborcy oczekują rozwoju i rozliczeń. Dlaczego Tusk tłumaczy się z wypuszczenia Romanowskiego