Grenlandia ma wbrew woli swoich mieszkańców stać się częścią Ameryki. Podobnie jak Kanada, którą Trump widzi jako 51. stan USA. W Niemczech, jak przekonywał w lutym w Monachium wiceprezydent J.D. Vance, najlepiej aby władzę przejęła skrajnie prawicowa AfD. A „niewdzięczna” Ukraina powinna zasadniczo przyjąć warunki kapitulacji wobec Rosji, godząc się na ostateczną utratę 20 proc. swojego terytorium i rezygnując z integracji z NATO.
To tylko niektóre przykłady nowej polityki zagranicznej, jaką prowadzi Trump. Jest w niej miejsce na koncert wielkich mocarstw, do których z pewnością zalicza Rosję i Chiny. A mniejsze kraje powinny podporządkować się woli silniejszych.