Reklama

Michał Szułdrzyński: Czy politycy straszą nas wojną? Jak Polacy mogą odebrać wypowiedzi Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Sikorskiego

Największym zagrożeniem poważnego przygotowywania się Polski do ryzyk związanych z rosyjską eskalacją jest polityczna polaryzacja. Społeczeństwo trzeba szykować na sytuacje kryzysowe, a nie je straszyć czy utwierdzać w samozadowoleniu.
Michał Szułdrzyński: Czy politycy straszą nas wojną? Jak Polacy mogą odebrać wypowiedzi Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Sikorskiego

Foto: PAP/Paweł Supernak

– Chodzi o to, żeby się przygotowywać, mobilizować naszą opinię publiczną, ale też sojuszników, a nie straszyć – mówił w czwartek rano w TOK FM minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak o słowach premiera Donalda Tuska o rosnącym zagrożeniu ze strony Rosji. Dzień wcześniej współrządząca Polską partia PSL opublikowała grafikę z wizerunkiem wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z podpisem: „Nie wolno bać się Rosji”. Z wytłuszczonymi słowami: „Trzeba być przygotowanym”.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama