Michał Kołodziejczak: Proponowałem PSL wielki ruch ludowy. Oni opowiadali o rządzeniu z PiS-em

- Ludzie pytają, czemu startujemy wspólnie z Donaldem Tuskiem. Mieliśmy startować z Jarosławem Kaczyńskim, który wydał pół miliona złotych na Pegasusa? - mówi lider Agrounii Michał Kołodziejczak.

Publikacja: 17.08.2023 10:17

Lider Agrounii Michał Kołodziejczak

Lider Agrounii Michał Kołodziejczak

Foto: PAP/Radek Pietruszka

W środę przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk ogłosił, że w jesiennych wyborach parlamentarnych Koalicja Obywatelska wystartuje wspólnie z Agrounią. Lider Agrounii Michał Kołodziejczak ma otwierać listę KO w wyborach do Sejmu w okręgu nr 37 (Konin).

Czytaj więcej

Listy wyborcze. Donald Tusk odkrywa karty i gra skrzydłami

- Jesteśmy na listach Koalicji Obywatelskiej, pokazując że AgroUnia jest i pozostanie AgroUnią. Ktoś mówi, że z Tuskiem? To co, z Kaczyńskim, który pół miliona zł wydał na Pegasusa? Z Kaczyńskim, który wykorzystuje policję do gnębienia mojej rodziny? To są fakty, o których ja nie mówiłem wielokrotnie. Będę o tym mówił w kampanii, jak moja rodzina jest prześladowana przez policję i prokuraturę. Opowiem o historii, która wydarzyła się na przestrzeni ostatniego roku. To niesamowite, gdy policjanci sami mówią, że to są naciski z góry - mówił w rozmowie z Radiem Zet Michał Kołodziejczak.

- Mówiłem PSL-owi, byśmy stworzyli wspólny duży ruch ludowy. Usłyszałem, że "nie", bo ja wygra PiS, to będą chcieli wspólnie rządzić. Tak między wierszami powiedzieli członkowie PSL - dodał.

Kołodziejczak: Nie potrzebuję, by Donald Tusk mi coś dawał i obiecywał

- Rozmawiałem z Markiem Sawickim, ze Piotrem Zgorzelskim, z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Widziałem podejście, by poczekać, by zachowawczo zobaczyć, co się będzie działo. Proponowałem wielki projekt - kontynuował lider Agrounii.

Czytaj więcej

Kosiniak-Kamysz: PSL otrzymywał propozycje współpracy od PiS. Zawsze odmawiał

- Niech ludzie mówią, co chcą. Gdyby dziś Agrounia miała 2-3 mandaty, wiele spraw byłoby załatwionych - powiedział Kołodziejczak.

Jak członkowie Agrounii zareagowali na informację o wspólnym starcie z Koalicją Obywatelską? - Różnie. KO ma wyrobioną opinię w środowisku rolniczym. Nienajlepszą. Jestem od tego, by pokazać, że Agrounia pozostanie Agrounią, a Michała Kołodziejczaka nikt nie zmieni, nie ugłaska i nie kupi. Nie potrzebuję, by Donald Tusk mi coś dawał i obiecywał. Chcę zmieniać Polskę, nie chcę trzeciej kadencji PiS-u - zapowiedział.

W środę przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk ogłosił, że w jesiennych wyborach parlamentarnych Koalicja Obywatelska wystartuje wspólnie z Agrounią. Lider Agrounii Michał Kołodziejczak ma otwierać listę KO w wyborach do Sejmu w okręgu nr 37 (Konin).

- Jesteśmy na listach Koalicji Obywatelskiej, pokazując że AgroUnia jest i pozostanie AgroUnią. Ktoś mówi, że z Tuskiem? To co, z Kaczyńskim, który pół miliona zł wydał na Pegasusa? Z Kaczyńskim, który wykorzystuje policję do gnębienia mojej rodziny? To są fakty, o których ja nie mówiłem wielokrotnie. Będę o tym mówił w kampanii, jak moja rodzina jest prześladowana przez policję i prokuraturę. Opowiem o historii, która wydarzyła się na przestrzeni ostatniego roku. To niesamowite, gdy policjanci sami mówią, że to są naciski z góry - mówił w rozmowie z Radiem Zet Michał Kołodziejczak.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Taśmy ludzi Zbigniewa Ziobry w prokuraturze. "Z tego już się nie wywiną"
Polityka
Donald Tusk podjął decyzję ws. startu w wyborach prezydenckich. "Może liczyć na moje poparcie"
Polityka
Poseł Konfederacji: PiS próbował mnie kupić. Proponowano środki z Funduszu Sprawiedliwości
Polityka
Paweł Śliz: Państwo PiS działało jak mafia
Polityka
Były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości miał nagrywać ludzi Ziobry. 50 godzin materiałów