Jeszcze osiem lat temu Hagabimana został aresztowany w Burundi za odmowę otwarcia ognia do uczestników antyrządowego protestu. W rodzinnym kraju Hagabimana był wysokiej rangi oficerem policji.
Zdobycie mandatu przez Hagabimanę byłoby historycznym sukcesem - jeszcze nigdy osoba czarnoskóra nie zasiadała w parlamencie Grecji. Reuters zwraca uwagę, że w kraju tym imigranci rzadko zajmują stanowiska publiczne. Jeszcze dekadę temu trzecią siłą polityczną w Grecji była skrajnie prawicowa partia Złoty Świt, która posługiwała się ostrą, antyimigrancką retoryką.
Czytaj więcej
Grecki parlament przegłosował zmiany w prawie które zakazują partiom politycznym, których przywódcy zostali skazani za popełnienie przestępstw, sta...
Wybory parlamentarne w Grecji odbędą się 21 maja.
Czarnoskóry walczy o mandat w dawnym bastionie skrajnie prawicowego Złotego Świtu
- Mam swoją opinię na temat rasizmu - mówi 54-letni Hagabimana, obecnie urzędnik w greckim resorcie imigracji i kandydat na posła konserwatywnej partii Nowa Demokracja.
- Z rasizmem nie można walczyć tylko słowami. Rasizm zwalcza się codziennymi działaniami. Gdy inna osoba boi się nieznanego, trzeba dać jej szansę kontaktu z tym, czego się boją - dodaje imigrant z Burundi, który prowadzi kampanię wyborczą chodząc od drzwi do drzwi i spotykając się z wyborcami.
O mandat parlamentarzystki z list partii Syriza ubiega się też urodzona w Kenii, czarnoskóra Nikodimos-Maina Kinyua, założycielka organizacji pozarządowej ASANTE, która pomaga imigrantom. Jej szanse na mandat są jednak mniejsze niż Hagabimany.
Okręg wyborczy, w którym o mandat walczy pochodzący z Burundi 54-latek, znajdujący się na zachód od Aten, był bastionem Złotego Świtu w szczycie greckiego kryzysu ekonomicznego w 2015 roku. W 2020 roku Sąd Najwyższy orzekł, że Złoty Świt działał jako organizacja przestępcza, systematycznie atakując emigrantów i polityków lewicowych, a jej przywódcy zostali uwięzieni w związku stawianymi jej zarzutami.
Czytaj więcej
Konstantinos Barbarousis, do niedawna poseł skrajnie prawicowego greckiego Złotego Świtu, został aresztowany w związku z wezwaniami do przewrotu w...
Hagabimana przekonuje, że było to przełomowe wydarzenie dla Grecji.
- Kierownictwo (Złotego Świtu) było w parlamencie. Teraz są w więzieniu. Mam wiarę w greckie społeczeństwo - podkreśla.
Z Grecji do Burundi, z Burundi do Grecji
Hagabimana po raz pierwszy dotarł do Grecji w 1991 roku, w ramach stypendium - studiował na Akademii Morskiej.
W 1996 roku, po ukończeniu studiów, w związku z zamachem stanu w Burundi uciekł do Grecji i wystąpił z wnioskiem o azyl. Zaczął studiować prawo i dołączył do młodzieżówki Nowej Demokracji.
W 2005 roku otrzymał greckie obywatelstwo. Po zakończeniu 12-letniej wojny domowej w Burundi Hagabimana zdecydował się wrócić do kraju, by pomóc w przywracaniu pokoju w ojczyźnie.
Kolor skóry nie powinien mieć znaczenia
Dekadę później, gdy kraj pogrążył się w protestach antyprezydenckich, Hagabimana, wówczas oficer policji, odmówił wykonania rozkazu otwarcia ognia do demonstrantów. Został wówczas aresztowany, w areszcie był bity.
Wspominając noc w areszcie imigrant z Burundi mówił, że "gdyby uderzyli go w głowę, byłoby po nim".
Kampanię na rzecz jego uwolnienia rozpoczął prawnik i przyjaciel Hagabimany z Aten. Do Grecji mężczyzna wrócił w 2016 roku, z pomocą greckich władz.
Teraz Hagabimana, kandydując do parlamentu Grecji, chce zainspirować imigrantów, że "mogą być równoprawnymi członkami społeczeństwo... i że mogą osiągnąć wszystko co on osiągnął, i więcej". - Kolor skóry nie powinien mieć znaczenia - podkreśla.
- Najważniejsze dla mnie jest, że jestem obywatelem Grecji z wyboru - podsumowuje.