Według ostatnich sondaży, gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, wygrałoby Prawo i Sprawiedliwość, jednak partia kierowana przez Jarosława Kaczyńskiego nie mogłaby liczyć na samodzielną większość w Sejmie. W tym kontekście poseł Konfederacji Robert Winnicki (prezes Ruchu Narodowego) został w Radiu Plus zapytany, czy może "absolutnie zanegować" koalicję PiS-Konfederacja po wyborach.

- To jest pytanie, czy potencjalny koalicjant jest gotowy najpierw na przykład przyjąć prawo odrzucające unijną politykę klimatyczno-energetyczną - odparł.

Czytaj więcej

Najnowszy sondaż. Rośnie poparcie dla PiS

Dopytywany, czy przy takim wariancie nie wyklucza rozmów koalicyjnych odpowiedział, że "nic nigdy nie można wykluczyć".

- Przede wszystkim tym, którzy chcieliby z nami zawrzeć koalicję będziemy stawiali bardzo konkretne wymagania, bardzo konkretne postulaty w zakresie niepogłębiania zadłużania Polski i Polaków, w zakresie odrzucenia jakichś rojeń o czterodniowym tygodniu pracy, odrzucania takich rzeczy jak unijna polityka klimatyczno-energetyczna - zadeklarował Winnicki. - I zobaczymy, kto będzie gotów w ogóle o tych sprawach rozmawiać - dodał.

Na kolejne pytanie, czy rozmowy koalicyjne jego formacji z PiS to jest coś, co można dziś wykluczyć, poseł Konfederacji powtórzył, że "niczego do końca nie można wykluczyć".

Czytaj więcej

Konfederacja: Protestujemy przeciw ustawie o totalnej inwigilacji Polaków

- Ale na dzisiaj ten PiS, który w ten sposób rządzi, który zamiast stawiać na przedsiębiorczość i pracowitość Polaków zaraz będzie przyjmował kolejny kamień milowy oskładkowujący umowy cywilno-prawne, to nie jest PiS, który byłby dla nas partnerem. Musiałby być to zupełnie inny PiS - oświadczył Robert Winnicki.