Planowany od kilku tygodni protest samorządowców organizuje ruch samorządowy Tak! Dla Polski! W piątek o 12.30 kilkuset samorządowców zbierze się przed Sejmem RP. Będą oni apelować do rządu w związku z cenami energii, które zmuszają do wdrażania planów oszczędnościowych. „Wspólnie wystąpmy w obronie naszych mieszkańców, nie pozwólmy na obniżenie jakości życia mieszkańców” – to fragment komunikatu przed demonstracją.

– Protest ma pokazać nasze argumenty i opowiedzieć o tym, co się naprawdę dzieje. To będzie swoisty pokaz sił, podkreślenie w przestrzeni publicznej, że samorządowcy zarówno z dużych, jak i mniejszych ośrodków mają własne zdanie i nie boją się go artykułować – mówi nam jeden z samorządowców, który wybiera się w piątek do Warszawy.

Czytaj więcej

Marcin Horała: Rząd na pięć z minusem radzi sobie z problemami z węglem

Protest zapowiedział już pod koniec września na łamach „Życia Regionów” prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński. – To sytuacja bez wyjścia, z pistoletem przystawionym do głowy – mówił o sytuacji samorządów w obliczu podwyżek cen energii.

To będzie pierwsza od dłuższego czasu tak duża demonstracja politycznej siły samorządowców z całej Polski skupionych w ruchu samorządowym Tak! Dla Polski, którego prezesem jest prezydent Sopotu Jacek Karnowski. W ostatnich tygodniach ruch zainaugurował m.in. działalność w województwie lubelskim, samorządowcy spotkali się też z byłymi prezydentami Aleksandrem Kwaśniewskim i Bronisławem Komorowskim. Tak! Dla Polski! był też zaangażowany w niedawną kampanię wyborczą w Rudzie Śląskiej po stronie Krzysztofa Mejera. Wygrał jednak jego konkurent Michał Pierończyk.

Rząd zapowiedział tymczasem w środę nowe rozwiązania, które mają wychodzić naprzeciwko oczekiwaniom samorządowców, jeśli chodzi o ceny energii. – Przygotowujemy pakiet, który w przyszłym tygodniu zostanie finalnie przedstawiony, który też na określonym poziomie zatrzyma podwyżki cen między innymi dla samorządu terytorialnego – powiedział w środę rzecznik rządu Piotr Muller. Jak zapewnił, podwyżki o 500–600 proc, o których mówią samorządowcy, nie będą miały ostatecznie miejsca.

Ale atmosfery wśród samorządowców przed piątkowym protestem to nie zmienia. Nowym punktem zapalnym jest pomysł rządu, by samorząd pomógł w dystrybucji węgla. O takim pomyśle jako pierwszy wspomniał wicepremier Jacek Sasin. – Zależy nam szczególnie na mniejszych miejscowościach, gdzie lokalni samorządowcy doskonale znają swoje lokalne wspólnoty i wiedzą najlepiej, gdzie węgiel będzie potrzebny – przekonuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” jeden z rozmówców z klubu PiS.

Wielu prezydentów miast odebrało pomysł jako próbę przerzucenia się odpowiedzialnością. „Nie zamierzam uczestniczyć w przedsięwzięciu, którego jedynym celem jest propagandowe przerzucenie winy za problemy, które sami stworzyliście” – odpowiedział Sasinowi prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. „Samorząd jest od roboty. Nie od polityki” – replikował prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, który jest jednym z niewielu prezydentów miast z PiS.