- Każdy, kto dziś obiecuje kolejne wydatki socjalne lub je popiera, jest nieodpowiedzialny - stwierdził Balcerowicz w rozmowie z Wirtualną Polską, pytany o zapowiedzi Platformy dotyczące kontynuacji programów socjalnych, zapoczątkowanych przez rząd Zjednoczonej Prawicy. - To nie krytyka jedynie PO czy PiS. To krytyka każdego, kto składa obietnice bez pokrycia - zaznaczył.

- Czeka nas bowiem ciężki gospodarczo czas. Będzie ogromne spowolnienie gospodarki, może recesja, a więc dynamika dochodów podatkowych spadnie. A jednocześnie wzrosną wydatki na obsługę długu, bo niestety Polska zaczęła już za to płacić o wiele więcej. Stoimy przed ogromnymi wyzwaniami dla finansów publicznych i dla gospodarki - tłumaczył były prezes NBP. Zwrócił uwagę, że „za czasów PiS-u wzrost wydatków socjalnych dotyczy przede wszystkim wydatków emerytalnych, a nie zdrowia czy edukacji”.

Czytaj więcej

Sondaż: PiS jak PO. A inne partie? Polacy o polityków pomysłach na walkę z inflacją

- Skoro zbliżamy się do radykalnego obniżenia tempa wzrostu, a być może nawet recesji, jednocześnie mamy wzrost wydatków na obsługę długu Polski, to jak można doprowadzać Polskę do kryzysu poprzez wypłaty wielomiliardowych świadczeń? - pytał Balcerowicz, dodając, że „nieodpowiedzialne jest obiecywanie ludziom gruszek na wierzbie”.

Zdaniem byłego ministra finansów „opozycja popełnia błąd, że wchodzi na pole PiS-u, licytując się w populizmie”. - A przecież większość ludzi jest przeciwko pisowskiemu niszczeniu Polski - zauważył.

Balcerowicz ocenił, że stagflacji w Polsce nie da się uniknąć. - Wszystkie prognozy pokazują głębokie spowolnienie gospodarki, a jednocześnie nic nie wskazuje, by inflacja w najbliższym czasie znacząco spadła - powiedział Leszek Balcerowicz.